Poniedziałek rano to chyba najgorsza z możliwych części tygodnia. Mózg działa jeszcze w trybie ”weekend”, a tu już budzik wzywa nas do pracy/szkoły/zajęcia. O ileż łatwiej byłoby stawić czoło porannym wyzwaniom, gdyby ze snu wybudzał nas taki oto zegarek, serwujący smakowite śniadanie.
Na pomysł budzika, który serwuje śpiochom poranne co nieco, wpadli francuscy designerzy z grupy De Dietrich.
>>>Zobacz kuchenne gadżety dla Detektywa Monka
Konstrukcja tego użytecznego wynalazku jest niezwykle prosta. Autorzy projekty postanowili połączyć najprostszy elektroniczny budzik z kilkoma kuchennymi gadżetami: t
Przed zaśnięciem właściciel zegarka musiałby, prócz nastawienia godziny pobudki, wybrać menu na śniadanie. Gdy nadejdzie pora pobudki, budzik nie tylko rozpocznie swój budzący koncert, ale także uruchomi urządzenia odpowiadające za przyrządzenie posiłku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane