Poznajcie "MediaPort UP", czyli najnowszy model odtwarzacza filmów. Wystarczy założyć sobie na oko malutki monitorek, a nie tylko obejrzy się film, ale też posłucha muzyki i połączy z internetem. Twórcy zapewniają, że tak skonstruowali urządzenie, że będzie się nam wydawać, jakbyśmy oglądali film na dużym, kilkudziesięciocalowym telewizorze.
MediaPort ma wbudowane osiem gigabajtów pamięci flash, może więc pomieścić około 10 filmów DivX. Wyposażony jest też w moduł Bluetooth i WiFi, co zapewni nam łatwy dostęp do własnego komputera czy internetu w hotspocie. Będziemy więc w stanie ściągać filmy bezpośrednio na urządzenie.
Niestety, gadżet będzie na razie dostępny tylko w Japonii.
Za Gizmodo
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.