Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak na Iran? Wirus w reaktorze

26 września 2010, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pulpit komputera zwierciadłem duszy
Pulpit komputera zwierciadłem duszy/Shutterstock
Wirus w komputerach elektrowni atomowej to pierwszy akt cybernetycznej wojny - twierdzą władze Iranu. Robaka odkryto bowiem w sprzęcie kontrolującym reaktory w Buszerze. Wirus, na szczęście, nie spowodował awarii. Zbierał tylko wszelkie informacje o instalacji i wysyłał je poza granice Iranu.

Obecność komputerowego wirusa, tzw. robaka, którego nazwano Stuxnet, stwierdzono w komputerach w pierwszej irańskiej elektrowni atomowej w Buszerze. Teheran mówi o ataku cybernetycznym.Oprócz komputerów pracowników Buszeru Stuxnet zainfekował ok. 30 tys. innych komputerów w Iranie. Władze irańskie poinformowały, że zainfekowane zostały w pierwszej kolejności systemy kontrolne obiektów przemysłowych, w tym siłowni i rurociągów naftowych, opracowane przez niemiecką firmę Siemens.

Stuxnet zbiera informacje o tych systemach i przekazuje je dalej. Teheran obawia się, że kolejnym etapem może być sabotaż jego obiektów przemysłowych.Na razie Teheran, podejrzewany przez Zachód o potajemne prowadzenie prac nad bronią nuklearną, twierdzi, że "mniej więcej" powstrzymał atak wirusa. Zapewnia się, że Stuxnet nie spowoduje zmiany planów przewidujących rozruch elektrowni w Buszerze w październiku.

Pierwsze informacje o robaku Stuxnet pojawiły się w internecie w lipcu. Odkryli go eksperci białoruscy. Ustalono, że Stuxnet potrafi infekować komputery z systemem operacyjnym Windows, nawet jeśli są wyposażone w najnowsze programy antywirusowe. Według specjalistów z firmy Symantec, zajmującej się m.in. zabezpieczaniem systemów komputerowych, ok. 60 proc. komputerów, które zainfekował Stuxnet, znajduje się w Iranie, niespełna 20 proc. w Indonezji i ok. 8 proc. w Indach.

Wciąż nie wiadomo, co dokładnie potrafi Stuxnet i kto jest jego autorem. Eksperci podkreślają jednak, że nie chodzi tu o typowego robaka, lecz o produkt, którego opracowanie wymagało wiele pracy i szczegółowej wiedzy o systemach kontrolnych w obiektach przemysłowych. Firma Kaspersky Lab, również zajmująca się produkcją programów antywirusowych, nie wyklucza, że może chodzić o atak cybernetyczny wspierany przez któreś z państw. Specjaliści z tej firmy nie wykluczają też, że Stuxnet jest "prototypem cybernetycznej broni przyszłości".Także specjaliści z firmy Symantec nie mają wątpliwości - twórcy tego groźnego robaka musieli dysponować wielkimi środkami oraz bardzo precyzyjną wiedzą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj