Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka wojna o wycinanie reklam z sieci! UKE wkracza do akcji

23 listopada 2011, 07:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wielka wojna o wycinanie reklam z sieci! UKE wkracza do akcji
Shutterstock
Branża internetowa protestuje przeciwko planom usuwania reklam przez T-Mobile. Sieć zbiera siły do starcia z operatorem i grozi, że zablokuje jego klientów, którzy zażądają wycięcia banerów. Do gry wkracza UKE

Zaostrza się spór o blokowanie reklam w mobilnym internecie przez sieć komórkową T-Mobile. Do kontrofensywy przechodzą firmy internetowe, przestraszone wizją spadku przychodów reklamowych. Jutro przedstawiciele IAB Polska, stowarzyszenia zrzeszającego branżę, spotkają się z Miroslavem Rakowskim, prezesem polskiego T-Mobile. Chcą rozmawiać o jego projekcie blokowania reklam w komórkach, tabletach i laptopach podłączonych do bezprzewodowego internetu.

IAB Polska już miesiąc temu zaprotestował przeciw planom blokowania reklam. Jego zdaniem to niezgodne z prawem, może łamać zasadę neutralności sieci, która gwarantuje, że w internecie równe prawo do przesłania danych ma każdy.

– No cóż, to wojna – pół żartem, pół serio mówi menedżer jednego z portali. Przygotowania do spotkania z Rakowskim wyglądają jak manewry przed starciem w sądach: zarówno IAB Polska, jak i operatorzy zamówili analizy kancelarii prawnych.

Choć Plus i Orange nie komentują ruchów T-Mobile, pilnie śledzą rozwój sytuacji. Jedynie Play głośno zadeklarował, że nie będzie blokował reklam.

Projekt T-Mobile, który pozwoli wyciąć reklamy w sieci na specjalne życzenie klienta, nosi nazwę „Szybki i sprawny internet”. Jego testy trwają. – My nie mamy z tego korzyści, a klient zazwyczaj reklam nie chce – zapewniał przed miesiącem Miroslav Rakowski. Wyliczył: reklamy zżerają ok. 20 proc. transmisji danych w jego sieci. Oznacza to, że z każdych 10 zł, jakie klient płaci za transmisję danych, 2 zł to opłata za obejrzenie reklamy.

T-Mobile przekonuje, że wycięcie reklam odciąży sieć, która i tak się zapycha, bo klienci oglądają m.in. coraz więcej wideo. – Za dwa, trzy lata możemy mieć problem – podkreśla szef T-Mobile. I dodaje, że obecnie inwestycje operatorów w rozwój sieci mogą być zbyt niskie, by udźwignąć rosnący ruch. Ponieważ na szybkim internecie zarabiają też inne podmioty – portale czy dostawcy treści, powinny partycypować w kosztach inwestycji.

Branży internetowej ten pomysł nie przypadł do gustu. – Nie rozumiemy, z jakiego powodu mielibyśmy płacić za finansowanie infrastruktury. To biznes operatorów, którzy budują sieć i sprzedają usługi dostępu do internetu. Nie byłoby na niego takiego popytu, gdyby nie treści dostarczane przez branżę internetową, która finansuje ich rozwój z reklam – twierdzi Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny IAB Polska.

Bardziej wojowniczy przedstawiciele branży nawołują nawet, by portale wprowadziły opłaty za dostęp do treści dla tych użytkowników T-Mobile, którzy zażądają blokady reklam.

– Działania T-Mobile są niebezpieczne i niezgodne z prawem – twierdzi Izba Wydawców Prasy. Poprosiła też o interwencję Urząd Komunikacji Elektronicznej.

– Wkraczamy do akcji, ponieważ nie chcemy wojny między uczestnikami rynku, tylko dialogu – mówi „DGP” Anna Streżyńska, prezes UKE. Streżyńska powołała społecznego pełnomocnika do spraw neutralności sieci. Został nim znany w branży prawnik Piotr „Vagla” Waglowski.

– Gdyby doszło do porozumienia między telekomami a portalami, napisałyby o tym wszystkie biznesowe gazety świata, bo byłby to precedens – zapewnia Ireneusz Piecuch, partner w firmie doradczej CMS Cameron McKenna. I dodaje, że aby do tego doszło, potrzebne jest zaangażowanie nowo powołanego Ministerstwa Cyfryzacji.

Będziemy zmuszeni interweniować

Anna Streżyńska

prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej

Zapowiedź blokowania reklam przez operatora sieci T-Mobile uważam za działanie naganne – to stawianie pod ścianą przez giganta słabszego przeciwnika, jakim jest rozproszona branża internetowa. Na to się nie zgadzamy i jeśli dojdzie do blokowania reklam, będziemy zmuszeni interweniować. Rozumiem powody, które kryją się za działaniem operatora. Podnoszony przez branżę problem finansowania dalszego rozwoju sieci istnieje i powinna rozpocząć się w tej sprawie dyskusja z przedstawicielami branż, które na tym zarabiają. Ale to musi być dialog, a nie działanie z pozycji siły. Operatorzy powinni też odsłonić wszystkie karty i pokazać na liczbach, że ich roszczenia są uzasadnione. Jeśli zaś chodzi o neutralność, musimy zastanowić się nad mechanizmami zarządzania ruchem i ekonomicznym zróżnicowaniem usług, musi się to jednak odbyć bez szkody dla klientów. Ta kwestia nie wymaga dodatkowych regulacji. Rynek może się porozumieć w tej sprawie, a naszym zadaniem będzie mu w tym pomóc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj