Choć Magdalena Gaj przyznaje, że w odróżnieniu od poprzedniczki Anny Streżyńskiej jest bardziej kompromisowa, w rozmowie z DGP nowa szefowa UKE wysyła operatorom telekomunikacyjnym jasny sygnał: urząd nie będzie ulegał naciskom branży, a w walce o dobro klienta UKE będzie nieustępliwy jak dotąd. Zmienią się tylko akcenty.
– mówi Magdalena Gaj.
We wprowadzaniu zmian pomoże jej nowelizacja prawa telekomunikacyjnego. Nakazuje ona firmom zawierać bardziej precyzyjne umowy z klientami, a prezesowi UKE nakładać na operatorów obowiązki i wymogi minimalne w zakresie jakości usług. – dodaje Magdalena Gaj.
Wraz z tym przyjdą zmiany w cenach. Szefowa UKE podtrzymuje plan obniżenia MTR (stawek międzyoperatorskich) w styczniu 2013 roku do 3 – 4 groszy. Uważa, że ceny usług telekomunikacyjnych mogą dalej spadać, by na koniec kadencji były niższe o kolejne 15 – 20 proc., a internet był dobrem powszechnym. To wymaga inwestycji operatorów, które szacowane są na 17 – 30 mld zł. – dodaje.
Przyjrzy się też porozumieniu inwestycyjnemu UKE z Telekomunikacją Polską, w ramach którego buduje ona sieć szybkiego internetu. – dodaje. Rynek czeka też dyskusja na temat regulacji rynku operatorów kablowych.
Branża czeka, jak szefowa UKE rozdysponuje częstotliwości radiowe w paśmie 1800 Mhz na mobilny internet. Jej poprzedniczka proponowała przetarg (na część pasma), w którym faworytem byłby Play, bo ma go najmniej. Najwięksi zaprotestowali i domagają się, by wygrał ten, kto zapłaci najwięcej. – podkreśla Magdalena Gaj. Chce, by pasmo 1800 Mhz zostało rozdysponowane w tym roku. Ale trzeba poczekać, aż urząd przeanalizuje stanowiska operatorów. .
Gaj przypomina, że obecne przepisy nie pozwalają, by w tym roku przeprowadzić aukcje na 1800 Mhz. W takie formule sprzedane zostaną natomiast częstotliwości w paśmie 800 i 2600 Mhz. Ale dopiero po wyłączeniu w 2013 roku analogowej telewizji.