Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa Zelandia: Sąd zgodził się na ekstradycję Kima Dotcoma, twórcy portalu Megaupload

20 lutego 2017, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kim Dotcom
Kim Dotcom/PAP/EPA
Nowozelandzki sąd potwierdził w poniedziałek ekstradycję do USA Kima Dotcoma, twórcy zdelegalizowanego portalu wymiany plików Megaupload, oraz jego trzech byłych współpracowników. W Stanach Zjednoczonych są oni oskarżani o piractwo internetowe.

Adwokaci Dotcoma, który jest obywatelem Niemiec i zmienił nazwisko z Kim Schmitz, zapowiedzieli już, że odwołają się od poniedziałkowej decyzji Wysokiego Trybunału. Potwierdził on wyrok sądu pierwszej instancji z grudnia 2015 roku. Jak pisze agencja AP, po złożeniu apelacji proces przed sądem najwyższym może potrwać kolejny rok lub dwa lata.

Sędzia uznał argument Dotcoma, że zgodnie z nowozelandzkim prawem naruszanie przepisów dotyczących własności intelektualnej nie może skutkować ekstradycją. Jednak ocenił też, że w tej sprawie są wystarczające dowody uzasadniające proces w Stanach Zjednoczonych za oszustwo.

- napisał na Twitterze Dotcom, któremu zarzuca się oszustwa, pranie brudnych pieniędzy i wyłudzanie haraczy. - oburzał się.

It's a political case.
It's a political judgement.
I told you I can't be extradited for Copyright and I was right.
What is this? Sharia law?

Kim Dotcom (@KimDotcom) 20 lutego 2017

Sprawa rozpoczęła się w styczniu 2012 roku, gdy nowozelandzka policja dokonała spektakularnej obławy na posiadłość Dotcoma w Auckland. Niemiec zabarykadował się wówczas w bunkrze.

Dotcom był właścicielem popularnego portalu Megaupload. Po zatrzymaniu Niemca portal zamknięto na wniosek władz USA. Amerykanie domagają się ekstradycji Dotcoma, zarzucając mu, że portal, który odwiedzało do 50 milionów internautów dziennie, w rzeczywistości był przedsięwzięciem pirackim. W USA grozi mu do 20 lat więzienia.

Kim Dotcom wraz ze swymi trzema byłymi współpracownikami są oskarżeni o czerpanie nielegalnych zysków w wysokości 175 milionów dolarów z działalności portalu. Mieli oni narazić właścicieli praw autorskich do muzyki czy filmów na straty przekraczające 0,5 mld dolarów.

Dotcom twierdzi, że jest niewinny i oskarża amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości o próbę zemsty na nim w imieniu potężnych studiów filmowych z Hollywood.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj