Nadmuchiwaną mysz, którą da się zwinąć i wcisnąć do kieszeni, stworzyli koreańscy studenci. Dzięki temu gryzonia da się bez problemu zabrać w podróż.
Cała elektronika "Jelly Mouse" mieści się na małej, elastycznej płytce. Dzięki temu mysz - po spuszczeniu z niej powietrza - jest wielkości pudełka zapałek. Gdy trzeba ją podłączyć, wystarczy chwila dmuchania, potem podłączamy kabel i gotowe.
Nie wiadomo jednak, czy - i kiedy - taka myszka trafi do produkcji i ile będzie kosztować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|