"Zaostrzenie przez Departament Handlu USA sankcji wobec Huaweia znacznie ogranicza możliwości tej firmy do legalnego stosowania zaawansowanych technologii półprzewodnikowych, opracowanych przez firmy amerykańskie, w budowie rozwiązań przeznaczonych do budowy sieci telekomunikacyjnych, w tym sieci 5G" ‒ uważa polski resort cyfryzacji.

Reklama

Od ponad roku chiński koncern nie mógł się zaopatrywać u amerykańskich dostawców, ale niedawno zakaz rozszerzono na produkty ‒ chodzi m.in. o półprzewodniki – firm spoza Stanów Zjednoczonych powstałe przy użyciu amerykańskich technologii. Ponadto 30 czerwca Federalna Komisja Komunikacji formalnie uznała chińskie firmy Huawei i ZTE za podmioty stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Jak nam wyjaśnia biuro prasowe Ministerstwa Cyfryzacji, zmieniona sytuacja zmusza Huaweia do "poszukiwania i stosowania półprzewodników z innych źródeł, co może wpłynąć na jakość i bezpieczeństwo urządzeń, a z pewnością będzie wymagało dodatkowych, niezależnych od Huaweia testów, badań i oceny poprawności implementacji oraz odporności na potencjalne cyberataki".

Dotychczas polskie regulacje nie wyeliminowały żadnego dostawcy z budowy krajowej sieci komórkowej piątej generacji. Czy teraz dojdzie do wykluczenia lub ograniczenia udziału chińskiego giganta? Resort nie odpowiada wprost. Przypomina jednak, że rekomendacje pełnomocnika rządu ds. cyberbezpieczeństwa – obecnie jest nim minister cyfryzacji Marek Zagórski – odnośnie do stosowania urządzeń informatycznych lub oprogramowania "mogą uwzględniać zarówno czynniki techniczne, jak i pozatechniczne – w obu przypadkach przedmiotem oceny może być ich wpływ na bezpieczeństwo publiczne lub istotny interes bezpieczeństwa państwa".

"Kilka państw członkowskich (Unii Europejskiej – red.), w tym Belgia i Francja, zapowiedziało już konieczność znacznych ograniczeń w stosowaniu technologii pochodzących od dostawców wysokiego ryzyka – a docelowo ich eliminacji z sieci 5G" ‒ dodaje resort cyfryzacji.

Sankcje nałożone przez USA nie mają wpływu na łańcuch dostaw sprzętu do budowy sieci 5G – zapewnia Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska. Podobne deklaracje co do rynku brytyjskiego składał kilka dni temu wiceprezes koncernu z Shenzhen Victor Zhang, dodając, że estymacja skutków restrykcji "zajmie miesiące". Londyn nie zamierza jednak czekać. Według brytyjskich mediów premier Boris Johnson już w tym tygodniu ma przedstawić nowe stanowisko rządu wobec Huaweia.

Wcześniej rząd brytyjski dał chińskiej spółce zielone światło – uznając, że choć "dostawcy wysokiego ryzyka" nie mogą uczestniczyć w budowie rdzenia sieci 5G, to ich sprzęt zostanie dopuszczony do sieci radiowej, pod warunkiem że jego udział nie przekroczy tam 35 proc. Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego uznało jednak, że nowe restrykcje USA obniżają bezpieczeństwo chińskiego sprzętu. Brytyjskie media spodziewają się więc całkowitego zakazu dla Huaweia, a także decyzji o usunięciu z infrastruktury już zainstalowanych urządzeń tej firmy.

Wykluczania Huaweia z budowy nowej sieci nie planował dotychczas rząd włoski, ale teraz – według informacji dziennika "La Repubblica" ‒ rozważa zaostrzenie stanowiska. Nie czekając na decyzję władz, spółka Telecom Italia już zresztą wyeliminowała chińską firmę z grona swoich dostawców sprzętu do budowy 5G.