Dziennik Gazeta Prawana logo

W "Matriksie" zbuntowane maszyny uwięziły ludzi. Okazuje się, że ludzie... tego chcą

28 stycznia 2022, 08:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Matrix
<p>Matrix</p>/ShutterStock
W "Matriksie" zbuntowane maszyny uwięziły ludzi w wirtualnej symulacji. Okazuje się, że ludzie sami chętnie zbudują sobie własną i z własnej woli w niej zamieszkają.

Kiedy w 1982 r., na koncercie promującym album "Diary of a Madman" Ozzy Osbourne rzucał w publiczność surowym mięsem, jeden z fanów w ramach wątpliwej jakości rewanżu rzucił mu na scenę nietoperza. Żywego. Ozzy w koncertowym amoku wziął stworzenie za zabawkę i – myśląc, że płata przedniego scenicznego figla – odgryzł mu głowę. Wydarzenie obrosło legendą, którą 74-letni obecnie muzyk postanowił skapitalizować. Wyemitował kolekcję obrazków przedstawiających krwiożercze nietoperze w technologii NFT (non-fungible token), dzięki której stają się w sensie cyfrowej identyfikacji unikalne: są przypisane konkretnemu właścicielowi i nie można ich replikować. I tak oto od stycznia 2022 r. 9666 CryptoBatz’ów lata sobie po blockchainowej sieci i mutuje, "gryząc się" wzajemnie, a internauci traktują je jak… znakomite aktywo inwestycyjne. Cena jednego rozpikselowanego obrazka nietoperza 22 stycznia sięgnęła… ok. 2 ETH, czyli ok. 18 tys. zł. Tyle, ile używane auto albo porządna gitara elektryczna. Świat oszalał?

Nowa forma własności

W dystopijnej wizji sióstr Wachowskich zbuntowane roboty wypowiadają wojnę ludziom. Ci ją przegrywają i – podłączeni do symulacji świata rzeczywistego – stają się energetyczną pożywką dla wroga. A jak może wyglądać nasz własny matrix?

Mark Zuckerberg wyobraża sobie go jako alternatywny świat wypełniony awatarami o estetyce znanej z gry „The Sims”. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie, oglądając ponadgodzinną prezentację "metawersum", które założyciel Facebooka zamierza budować na podstawie swojej na razie dwuwymiarowej platformy. Uczestnicy tego nowego świata będą jednak mieli dowolność w kształtowaniu swoich awatarów, możliwe więc, że pójdą w stronę większego realizmu niż toporne wizualizacje przedstawione przez Zuckerberga.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCo będzie, gdy zabraknie USA jako żandarma? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj