Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmartwychwstanie Polaroida

18 stycznia 2009, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W technologicznych gadżetach kusząca może być nie tylko innowacyjność, ale i sentymenty, jakie budzą. Taki wniosek nasuwa się patrząc na pokazane podczas CES najmłodsze dziecko Polaroida, czyli cyfrowy aparacik PoGo.

Choć Polaroid zaprzestał produkcję swoich kultowych aparatów dobre kilka lat temu, idea wynalazku robiącego i od razu drukującego zdjęcia okazuje się być nadal żywa. I dlatego w marcu tego roku do sklepów trafi pierwszy cyfrowy Polaroida skrzyżowany z miniaturową drukarką firmy Zink.

Gadżet nazywa się PoGo. W odróżnieniu od swoich antenatów, swoimi wymiarami PoGo niewiele odbiega od innych cyfrowych kompaktów. Wykonane zdjęcia są drukowane na kartoniku wielkości 2 zdjęć paszportowych. Zastosowana technologia sprawia, że tuż po wysunięciu z obudowy zdjęcie jest suche, nie rozmazuje się, a uwieczniony obraz (niestety, nie najlepszej jakości) jest odporny na działanie wody.

Druk jednego zdjęcia trwa ok 60 sekund i kosztuje 35 centów. Sam aparat wyceniono na 199 dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj