Dziennik Gazeta Prawana logo

Zginął na moście, którego nie było. Rodzina pozywa Google za błędy w nawigacji

21 września 2023, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Philip Paxson z Północnej Karoliny utonął, gdy próbował przejechać po moście, według wskazówek Google Maps. Tymczasem mostu już tam nie było. Teraz rodzina pozywa technologicznego giganta. 

Rodzina Jima Paxsona - jak pisze "Daily Telegraph" - twierdzi, że mężczyzna pojechał przez nieczynny most, gdy jechał do domu nową, nieznaną trasą, kierując się wskazówkami Google Maps. Nie zauważył, że przeprawy nie ma tam, gdzie powinna być i jego jeep runął do wody, a Paxson utonął. Dlatego pozywają koncern, domagając się odszkodowania za błędne komunikaty nawigacji, oskarżają też firmę o brak odpowiedniej aktualizacji oprogramowania. 

Jak twierdzi lokalna policja, wokół mostu nie było żadnych barierek ani znaków ostrzegawczych, że przeprawa jest nieczynna. Mężczyzna mógł więc uznać, że wszystko jest w porządku. 

Reakcja Google

Firma wydała w tej sprawie oświadczenie. "Składamy wyrazy współczucia rodzinie Paxsonów. Naszym celem jest jest dostarczanie dokładnych informacji w naszej nawigacji. Rozpatrujemy teraz ich pozew" - czytamy.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Daily Telegraph
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj