Podczas jednego z ostatnich rosyjskich ataków Ukraińcom udało się strącić drona, którego dotychczas na polu bitwy nie było - podaje serwis Defense-blog.com. Nowa maszyna to "latające skrzydło" z doczepionymi silnikami odrzutowymi. To była prosta maszyna z wieloma wadami - mówi ukraiński wojskowy. Do tego była nieuzbrojona ani nie miała żadnych czujników.
To był rosyjski wabik
Co więc robiła na polu bitwy? Zdaniem wojskowych, ten dron to wabik. Leci na odpowiedniej wysokości, jest łatwo wykrywalny i jego zadaniem jest sprawić, by otworzono do niego ogień. Wtedy Rosjanie mogą namierzyć ukraińskie stanowiska i zaatakować je prawdziwą bronią.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.