Dziennik Gazeta Prawana logo

Tam może stacjonować "Latający Czarnobyl" Putina. "To wyjątkowo głupia broń"

3 września 2024, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Broń jądrowa, wybuch, Paryż
Broń jądrowa, wybuch, Paryż/ShutterStock
Skyfall, czyli Buriewiestnik to najpotężniejsza rosyjska broń jądrowa. Putin chwali się, że ona może bez problemu zniszczyć Zachód. Tymczasem znaleziono miejsce jej stacjonowania, a eksperci oceniają, że "tak durnej broni" to jeszcze nie widzieli. 

Zdjęcia z satelitów prywatnej firmy Planet Labs prawdopodobnie - jak pisze Reuters - ujawniły miejsce stacjonowania czegoś, co Rosjanie nazywają Buriewiestnik, a NATO Skyfall. 475 kilometrów na północ od Moskwy powstaje bowiem potężna instalacja złożona z dziewięciu wyrzutni w trzech wysokich silosach, które mają ochronić rakiety przed atakiem tuż przed startem. Do tego tuż obok wyrzutni jet pięć specjalnych bunkrów, w których przechowywane będą głowice jądrowe. Analityk Decker Eveleth mówi Reutersowi, że to miejsce wyraźnie przygotowywane jest pod potężny system rakietowy, a jedynym, który Rosja posiada jest właśnie Skyfall. 

Podobnego zdania jest Jeffery Lewis z  Middlebury Institute of International Studies at Monterey. Obrazy sugerują coś bardzo dziwnego, bardzo odmiennego od innych wyrzutni. A wiemy, że Rosja opracowuje rakietę balistyczną z napędem jądrowym - tłumaczy. 

"To latający Czernobyl"

Czym w ogóle jest Buriewiestnik/Skyfall? "Skyfall jest wyjątkowo głupią bronią, latającym Czarnobylem, który bardziej zagraża Rosji niż innym państwom" - tłumaczy Thomas Countryman, były najważnieszy urzędnik z Departamentu Stan, odpowiedzialny za kontrolę broni masowego rażenia. 

Rakieta ma własny silnik jądrowy

Sama rakieta, to broń, którą Putin nazywa "niezwyciężoną". Prawdopodobnie zawiera w sobie małą rakietę z silnikiem na paliwo stałe, ma ona doprowadzić moc do silnika, zawierajacego reaktor atomowy. A podgrzane, radioaktywne powietrze, wyrzucone na zewnątrz z dużą prędkością miałoby zapewnić rakiecie ciąg. A do tego, jak mówią eksperci - skaziłoby wszystko, nad czym Skyfall leci oraz miejsce startu. 

Według Putina rakieta leciałaby na niskiej wysokości, miałaby praktycznie nieskończony zasięg, nieprzewidywalną ścieżkę lotu i byłaby nie do strącenia. Eksperci wojskowi jednak kpią z tez rosyjskich władz. Ich zdaniem, Buriewiestnik jest tak samo nieodporny na atak, jak inne pociski manewrowe i byłby bardzo łatwy do zniszczenia. 

To polityczny straszak?

Dlatego sugerują oni, że taka rakieta prawdopodobnie nigdy nie trafi na uzbrojenie, a jeśli nawet trafi to będzie głównie "bronią polityczną", mającą zastraszyć Zachód i pokazać Rosjanom, że ich kraju boją się wszyscy na świecie. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj