Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak dobrej klasycznej przygodówki dawno nie było. RECENZJA "Filarów Ziemi" Kena Folleta

21 sierpnia 2017, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Filary Ziemi
Filary Ziemi/Media
Seria Kena Folleta o średniowiecznej Anglii doczekała się przeniesienia na ekrany komputerów. Na dyski pecetów trafiła bowiem gra „Filary Ziemi” wydana w Polsce przez firmę Techland.

Filary Ziemi” to gra, której akcja dzieje się w średniowiecznej Anglii w miasteczku Shirling. Choć fabuła oparta jest na wydarzeniach z książek Kena Folleta, to twórcy programu pozwolili nam zmieniać wydarzenia. Wybory, dokonane podczas rozmów z postaciami wpływają na rozwój opowieści i mogą zmienić zakończenie.

Grafika jest przepiękna - wszystkie scenerie zostały ręcznie narysowane, a grafikowi idealnie udało się oddać średniowieczny klimat. Sprawiło to też, że gra nie ma zbyt wysokich wymagań sprzętowych. Wystarczył laptop MSI z 1050 Ti na pokładzie, by cieszyć się płynnymi animacjami.

Również głosy postaci oddano bardzo dobrze 0 w jedną z ról wcielił się sam Ken Follet. Z kolei spolszczenie, przygotowane przez firmę Techland stoi na wysokim poziomie - polskie głosy nie irytują, nie ma też błędów językowych.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to mamy do czynienia z klasyczną przygodówką -bohaterowie poszczególnych rozdziałów, w których się wcielamy muszą więc rozmawiać z innymi postaciami oraz używać znalezionych przedmiotów. Na szczęście, gdy się zatniemy, nasza postać lekko podpowie nam, co robić. Nie zdarza się to jednak zbyt często, bo tu rola znalezionych rzeczy jest jasna (w przeciwieństwie do dawnych gier Sierry czy LucasArts).

Grę można kupić przez Steam, warto jednak sięgnąć po polskie wydanie, przygotowane przez Techland - za niecałe 60 złotych dostajemy też bowiem ścieżkę dźwiękową w wersji cyfrowej, fragmenty trzeciej części serii oraz przepustkę sezonową, która daje nam dostęp do dwóch kolejnych ksiąg gry.

Podsumowując więc, „Filary Ziemi” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana klasycznych przygodówek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj