Dziennik Gazeta Prawana logo

Za cyberwolność naszą i waszą. Ochotnicy z miłości do Polski staną do walki z hakerami?

9 lipca 2017, 17:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Haker
Haker/Shutterstock
Polskie firmy z polskimi programami dla polskiej administracji. I ochotnicy, którzy z miłości do ojczyzny pomagają walczyć z hakerskimi atakami. Mrzonka czy może jednak powinniśmy zawalczyć o technologiczną niezależność?

Co łączy wyszukiwarkę Google (kilkanaście dni temu na kilka godzin wyłączoną w Rosji), głośny spór pomiędzy FBI a koncernem Apple, który odmówił władzom USA wsparcia w odszyfrowaniu dostępu do zawartości iPhone’a terrorysty z San Bernardino, zmuszając państwo, by za 1,3 mln dol. zatrudniło do pomocy konsultanta, polski rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą oraz chińskie plany, by do 2020 r. zostać czołowym światowym producentem procesorów? To wszystko objawy tego samego zjawiska: walki o cybersuwerenność, technologiczną niezależność i informatyczną samodzielność.

W największym serwisie społecznościowym konto ma już niemal co trzeci mieszkaniec globu. Najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa zdobyła tak silną pozycję rynkową, że mogła zacząć jej używać do promowania własnej porównywarki cen (za co Komisja Europejska naliczyła jej ponad 2,4 mld euro kary). Okazuje się, że w zglobalizowanym świecie nawet silne gospodarki i duże państwa w zderzeniu z potentatami internetowymi zaczynają się czuć pozbawione podmiotowości. I dochodzą do wniosku, że czas zawalczyć o suwerenność – tym razem w sferze cyfrowej. Ale czy nie jest to walka z wiatrakami? Czy rządowy – lub po prostu stymulowany państwowo – produkt ma szansę wygrać z komercyjnym towarem, który już podbił rynek? Czy jest sens oburzać się na to, że administracja powszechnie korzysta z tego samego – w końcu najpopularniejszego – systemu operacyjnego na świecie?

tłumaczy Nikodem Bończa-Tomaszewski, szef spółki Exatel, która nadzoruje światłowodową sieć rządową. dodaje.

To, co w jego ustach brzmi prosto, wcale nie jest aż tak jednoznaczne. A przynajmniej nie jest jednoznaczne w gospodarkach, które próbują zachować otwartość, a zarazem nie pozwolić, by działania biznesu ograniczały kompetencje państwa.

Bo oczywiście są państwa, które tu specjalnych rozterek nie mają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj