Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomógł złapać El Chapo, dzięki niemu Saudyjczycy mogli dopaść i zabić dziennikarza. Tak działa Pegasus

6 września 2019, 08:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
haker, szpieg
haker, szpieg/Shutterstock
Rzekomo za jego pomocą udało się schwytać bossa meksykańskiego kartelu narkotykowego „El Chapo”. Dzięki niemu śledzi się dziennikarzy, dysydentów i polityczną opozycję. Prawdopodobnie ten program kupiło też CBA

Cel właściwie nie ma szans zobaczyć skrzydlatego konia w akcji. Może jednak podejrzewać, że zaczęło się polowanie. Tak było w przypadku meksykańskiej dziennikarki Carmen Aristegui, która odkryła aferę Casa Blanca (Biały Dom) – od nazwy posiadłości wybudowanej dla byłego prezydenta Meksyku przez firmę jego znajomego. Przypadkiem realizującej też pierwszy w kraju kontrakt na budowę kolei dużej prędkości.

Któregoś dnia w 2015 r. Aristegui zaczęła otrzymywać dziwne SMS-y. W jednym ktoś prosił ją, żeby pomogła odnaleźć zaginione dziecko. Inny informował o zablokowaniu środków na karcie kredytowej. Jeszcze inny, że jest problem z jej wnioskiem o wydanie amerykańskiej wizy. Wszystkie zawierały link, w który adresatka miała kliknąć.

Aristegui wydawało się to podejrzane, dlatego tego nie uczyniła. Gdyby jednak to zrobiła, na pierwszy rzut oka nic by się nie stało: przeglądarka internetowa załadowałaby po prostu pustą stronę. Ot, kolejny błąd w sieci. Dziennikarka nawet by się nie zorientowała, że właśnie przejęto kontrolę nad jej smartfonem. Klikając link, ściągnęłaby bowiem na urządzenie Pegasusa.

Luki dnia zerowego

Program do przejęcia kontroli nad telefonem wykorzystuje luki w systemie operacyjnym, o których istnieniu nie wie nawet jego producent (0-day exploit, luki dnia zerowego). Ich wykrywaniem zajmują się za ciężkie pieniądze specjaliści od bezpieczeństwa IT, którzy chwalą się sukcesami na branżowych konferencjach. Dla nich znaleźć taką lukę to jak dla sportowca zdobyć mistrzostwo świata. Pegasus wykorzystywał nie jedną, nie dwie – ale kilka luk. To jak zgarnąć parę tytułów w ciągu jednego sezonu. Już nie mistrzostwo, ale wirtuozeria w swojej dziedzinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj