Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyłączasz telewizor pilotem? Prąd nadal ucieka z gniazdka. Te urządzenia po cichu nabijają rachunki

Gniazdko elektryczne
Prąd znika, choć sprzęt nie działa/Shutterstock
Telewizor, konsola, dekoder, router, ładowarka, drukarka i sprzęty smart home mogą pobierać energię nawet wtedy, gdy wydają się wyłączone. Dawniej problemem był głównie tryb czuwania. Dziś coraz większe znaczenie ma coś innego: urządzenia stale podłączone do sieci.

Prąd znika, choć sprzęt „nie działa”

W wielu domach wieczorem gasną ekrany, ale nie kończy się pobór prądu. Telewizor wyłączony pilotem czeka na sygnał z pilota. Dekoder utrzymuje gotowość do pracy. Konsola pobiera aktualizacje. Router działa bez przerwy. Drukarka, soundbar, głośnik bezprzewodowy, ekspres z wyświetlaczem czy ładowarka zostawiona w kontakcie także mogą zużywać energię, choć użytkownik ma wrażenie, że sprzęt „nic nie robi”.

To zjawisko znane jest jako pobór energii w trybie czuwania. Często mówi się też o „wampirach energetycznych” albo „prądzie fantomowym”. Problem nie polega na tym, że jedno urządzenie zrujnuje domowy budżet. Chodzi o sumę drobnych poborów, które trwają przez 24 godziny na dobę.

Unia Europejska zaostrzyła przepisy. To ważny sygnał dla konsumentów

Gdyby pobór energii w trybie czuwania był wyłącznie internetową ciekawostką, regulatorzy nie zajmowaliby się nim po latach ponownie. Tymczasem od 9 maja 2025 r. w Unii Europejskiej obowiązują zrewidowane limity zużycia energii przez urządzenia w trybie standby, off mode i networked standby. Nowe wymogi dotyczą sprzętów elektrycznych i elektronicznych w gospodarstwach domowych oraz biurach.

Komisja Europejska szacuje, że dzięki tym zasadom do 2030 r. UE może oszczędzać 4 TWh energii elektrycznej rocznie, ograniczyć emisje CO₂ o około 1,4 mln ton i przynieść konsumentom około 530 mln euro oszczędności rocznie.

To dobry punkt odniesienia dla zwykłego odbiorcy: problem nie zniknął, tylko zmienił skalę i charakter.

Ile może pobierać urządzenie w trybie czuwania?

Zgodnie z informacjami Komisji Europejskiej nowe urządzenia objęte regulacją mają spełniać limity poboru energii. Dla wielu sprzętów limit w trybie wyłączenia lub zwykłego czuwania wynosi 0,5 W, a w przypadku trybu czuwania z wyświetlaniem informacji: 0,8 W. Od 2027 r. limity mają być jeszcze ostrzejsze, m.in. 0,3 W dla trybu wyłączenia.

Brzmi niewinnie? Jeden wat stałego poboru przez cały rok to około 8,76 kWh. Przy pełnym koszcie energii na rachunku zbliżonym do 1 zł za kWh oznacza to około 9 zł rocznie. Jeśli jednak w domu stale „czuwa” kilkanaście urządzeń, z kilku złotych robią się dziesiątki albo setki złotych.

abonament-rtv-pilot-pieniadze-oplata-39089150.jpg
RTV, pieniądze, opłata

Ile pieniędzy można stracić?

Najprostszy rachunek jest bezlitosny: 1 W stałego poboru przez cały rok to około 8,76 kWh. Przy cenie całkowitej energii bliskiej 1 zł za kWh daje to około 9 zł rocznie za każdy wat stałego obciążenia. Jeśli zestaw domowych „pobieraczy energii” pobiera stale 20 W, koszt może zbliżyć się do 175-200 zł rocznie. Przy 50 W robi się z tego ponad 400 zł.

Od 1 stycznia 2026 r. średnia cena samej energii elektrycznej w zatwierdzonych taryfach dla gospodarstw domowych ma wynosić 495,16 zł/MWh netto, ale rachunek odbiorcy obejmuje również dystrybucję i inne opłaty. Dlatego w praktycznych wyliczeniach dla domu warto patrzeć nie tylko na cenę sprzedaży energii, lecz na pełny koszt 1 kWh widoczny na fakturze.

Nowy problem: urządzenia podłączone do sieci

Klasyczny przykład sprzed lat to telewizor albo magnetowid z zegarem. Dziś znacznie ważniejsze stają się urządzenia, które są stale połączone z internetem lub domową siecią. To tzw. networked standby, sprzęt nie wykonuje głównej funkcji, ale utrzymuje łączność, aby można było go wybudzić, zaktualizować albo obsłużyć z aplikacji.

Do tej kategorii można zaliczyć m.in. routery, dekodery, konsole, drukarki Wi-Fi, inteligentne głośniki, kamery, wideodomofony, sprzęt smart home, telewizory smart oraz część urządzeń AGD z modułem łączności.

EDNA, czyli inicjatywa działająca w ramach programu IEA 4E, wskazuje, że do 2030 r. globalnie nawet 300 TWh energii rocznie może być marnowane przez urządzenia pozostające w trybie network standby. To energia porównywana ze zużyciem elektryczności przez Wielką Brytanię.

Eksperci: sprzęty są oszczędniejsze, ale jest ich więcej

Lawrence Berkeley National Laboratory od lat bada pobór energii w trybie czuwania. Instytut zwraca uwagę, że dwie dekady temu typowe urządzenia w standby pobierały zwykle 1-3 W, a obecnie często jest to około 0,5 W.

To dobra wiadomość. Nowoczesny telewizor czy zasilacz zwykle jest znacznie oszczędniejszy niż sprzęt sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat. Problem polega na tym, że liczba urządzeń podłączonych do gniazdek mocno wzrosła. W domu pojawiły się konsole, routery, ładowarki do wielu sprzętów, oczyszczacze, dekodery, roboty sprzątające, kamery, czujniki i urządzenia sterowane aplikacją.

Innymi słowy: pojedynczy sprzęt zużywa mniej, ale urządzeń stale gotowych do pracy mamy więcej.

Czy warto wyłączać urządzenia z gniazdka?

Tak, ale z głową. Nie chodzi o to, by codziennie biegać po mieszkaniu i wyciągać każdą wtyczkę. Największy sens ma odłączanie sprzętów, które:

  • są używane rzadko,
  • mają zasilacze stale wpięte do kontaktu,
  • świecą, wyświetlają godzinę albo utrzymują gotowość,
  • pozostają podłączone mimo długiej przerwy w używaniu,
  • są częścią większego zestawu RTV lub komputerowego.

Dobrym przykładem jest listwa przy telewizorze. Często pracuje tam jednocześnie telewizor, dekoder, konsola, soundbar, ładowarka i dodatkowe akcesoria. Wyłączenie całej listwy jednym przyciskiem może mieć większy sens niż odłączanie pojedynczego urządzenia.

Tych urządzeń lepiej nie odłączać bez zastanowienia

Nie każdy sprzęt powinien być regularnie odcinany od zasilania. Lodówka, zamrażarka, system alarmowy, router potrzebny do monitoringu, urządzenia medyczne, automatyka domowa czy sprzęt wymagający stałych aktualizacji mogą potrzebować ciągłego zasilania.

Ostrożność jest wskazana także przy urządzeniach, które po odłączeniu tracą ustawienia albo wymagają długiego ponownego uruchomienia. W takich przypadkach oszczędność może być niewielka, a uciążliwość duża.

sprzet-agd-37530349.jpg
Sprzęt AGD

Badania EES: skala zjawiska była widoczna już lata temu

Na problem od dawna zwracały uwagę także badania australijskiej firmy Energy Efficient Strategies. W raporcie przygotowanym dla programu E3 analizowano pobór energii w trybie czuwania w gospodarstwach domowych. Z badania 120 australijskich domów wynikało, że typowy dom miał przeciętnie wiele urządzeń zasilanych z sieci, a część z nich pobierała energię, mimo że nie wykonywała głównej funkcji.

Te dane są historyczne, więc nie należy ich mechanicznie przenosić na polskie gospodarstwa domowe. Są jednak ważne, bo pokazują mechanizm: pojedynczy pobór może być niewielki, ale suma urządzeń działających przez cały rok daje wymierne zużycie.

Alan Meier ostrzegał przed ukrytym kosztem wygody

Alan Meier, starszy naukowiec związany z Lawrence Berkeley National Laboratory, od lat zajmuje się efektywnością energetyczną i poborem energii przez urządzenia w trybach niskiego zasilania. Jego prace i wypowiedzi od dawna zwracały uwagę na to, że wygoda natychmiastowego uruchomienia sprzętu ma swoją cenę.

Dziś ta uwaga jest jeszcze bardziej aktualna. Pilot, aplikacja w telefonie, komenda głosowa, automatyczna aktualizacja i praca w chmurze oznaczają, że urządzenie musi być przynajmniej częściowo aktywne. A jeśli jest aktywne, pobiera energię.

FAQ. Pytania i odpowiedzi

Czy urządzenia wyłączone pilotem nadal pobierają prąd?

Tak. Wiele urządzeń po wyłączeniu pilotem przechodzi w tryb czuwania, a nie zostaje całkowicie odłączonych od zasilania. Nadal może działać odbiornik pilota, zegar, wyświetlacz, zasilacz, moduł Wi-Fi albo system odpowiedzialny za szybkie uruchomienie sprzętu. Lawrence Berkeley National Laboratory definiuje standby jako energię pobieraną przez urządzenia, które nie wykonują swojej głównej funkcji, ale pozostają gotowe do pracy.

Ile prądu zużywa sprzęt w trybie czuwania?

To zależy od urządzenia, jego wieku i funkcji. Nowe przepisy UE przewidują dla wielu urządzeń limity rzędu 0,5 W w trybie wyłączenia lub zwykłego czuwania oraz 0,8 W, jeśli urządzenie pokazuje informacje, np. na wyświetlaczu. Dla trybu networked standby, czyli czuwania z utrzymywaniem połączenia sieciowego, limity są wyższe i zależą od rodzaju sprzętu.

Czy odłączanie ładowarki od gniazdka ma sens?

Ma sens, choć zwykle nie przynosi dużych oszczędności, jeśli chodzi o pojedynczą nowoczesną ładowarkę. Warto jednak odłączać zasilacze i ładowarki, które są stale wpięte do kontaktu, szczególnie gdy jest ich kilka lub kilkanaście. Największy efekt daje nie pojedyncza ładowarka, lecz suma wielu drobnych poborów energii w całym domu.

Które urządzenia warto odłączać od prądu?

W pierwszej kolejności warto sprawdzić sprzęty RTV i komputerowe: telewizory, dekodery, konsole, soundbary, drukarki, monitory, głośniki, ładowarki i listwy z wieloma zasilaczami. Sens ma też odłączanie urządzeń używanych rzadko lub sezonowo. Dobrym rozwiązaniem jest listwa z wyłącznikiem, która pozwala odciąć kilka sprzętów jednym przyciskiem.

Wniosek dla domowego budżetu

Odłączanie urządzeń od prądu naprawdę może ograniczyć zużycie energii, ale nie jest magicznym sposobem na obniżenie rachunków o połowę. Największe oszczędności daje selektywne podejście: odcinać zasilanie tam, gdzie sprzęt nie musi czuwać, i zostawić podłączone urządzenia, od których zależy bezpieczeństwo, żywność, łączność albo wygoda.

W praktyce warto zacząć od jednego miejsca: listwy przy telewizorze albo biurku. To tam najczęściej zbiera się kilka urządzeń, które przez większość doby tylko czekają. A za to czekanie płaci właściciel mieszkania.

Źródła

  • Komisja Europejska, nowe limity zużycia energii w trybie standby, off mode i networked standby od 9 maja 2025 r.
    https://energy.ec.europa.eu/news/eu-consumers-save-energy-new-limits-standby-modes-electrical-appliances-2025-05-08_en
  • Komisja Europejska, limity poboru energii dla trybów standby, off mode i networked standby
    https://energy-efficient-products.ec.europa.eu/product-list/standby-networked-standby-and-mode_en
  • Lawrence Berkeley National Laboratory, standby power i trendy w poborze energii przez urządzenia w trybie czuwania
    https://standby.lbl.gov/
  • EDNA / IEA 4E, zużycie energii przez urządzenia podłączone do sieci i network standby
    https://www.iea-4e.org/edna/tasks/energy-efficiency-of-connected-devices/
  • Energy Efficient Strategies, „Standby Power – Current Status”, raport dla Equipment Energy Efficiency Committee
    https://www.energyrating.gov.au/sites/default/files/2022-12/200610-standby-current-status_0.pdf
  • UC Davis Energy and Efficiency Institute, profil Alana Meiera
    https://energy.ucdavis.edu/people/alan-meier/
  • Wired, „Standby Sucks” – kontekst historyczny dotyczący energy vampires
    https://www.wired.com/2001/02/standby-sucks/
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj