Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa płyta może obniżyć rachunki za prąd. Ale jest jeden haczyk

płyta grzewcza
Nowa płyta może obniżyć rachunki za prąd. Ale jest jeden haczyk/Shutterstock
Płyty grzewcze na podczerwień są przedstawiane jako nowoczesna alternatywa dla tradycyjnych płyt elektrycznych. Mają szybciej się nagrzewać, działać sprawniej i ograniczać straty energii. Czy to naprawdę oznacza niższe rachunki za prąd? Sprawdziliśmy, co mówią badania i gdzie kończy się marketing, a zaczynają realne oszczędności.

Płyta grzewcza na podczerwień. Na czym to właściwie polega?

Płyta grzewcza na podczerwień to rozwiązanie, które wykorzystuje promieniowanie cieplne do przekazywania energii do naczynia. W praktyce oznacza to, że urządzenie nagrzewa się szybko, a ciepło trafia tam, gdzie jest potrzebne. Dla użytkownika najważniejsze są trzy rzeczy: krótki czas nagrzewania, wygoda i nowoczesny wygląd. To właśnie dlatego płyty na podczerwień coraz częściej pojawiają się w dyskusjach o oszczędzaniu energii w domu.

Czy płyta na podczerwień naprawdę zużywa mniej prądu?

Tu odpowiedź nie jest tak prosta, jak sugerują reklamy.

Technologia podczerwieni rzeczywiście może ograniczać straty energii. Potwierdzają to badania dotyczące zastosowań cieplnych w przetwórstwie żywności. Pokazują one, że podczerwień może skracać czas obróbki i zmniejszać zużycie energii w porównaniu z niektórymi tradycyjnymi metodami grzania. Problem w tym, że to nie jest jeszcze bezpośredni dowód na duże oszczędności w zwykłej domowej kuchni.

Inaczej mówiąc: sama technologia ma potencjał, ale wiele zależy od tego, jak wygląda konkretna płyta i w jaki sposób jest używana na co dzień.

Gdzie jest haczyk?

Haczyk jest prosty: oszczędność zależy od tego, jak używasz płyty.

Jeśli najczęściej gotujesz wodę, różnice mogą być niewielkie. Jeśli częściej smażysz, dusisz albo gotujesz dłużej, nowocześniejsza płyta może wypadać korzystniej. Ogromne znaczenie mają też codzienne nawyki. Liczy się wielkość garnka, dopasowanie do pola grzewczego, czas gotowania i to, czy ciepło nie ucieka bokami.

To właśnie dlatego jedna osoba zauważy niższy rachunek, a druga niemal żadnej zmiany.

Ile można zaoszczędzić w porównaniu z tradycyjną płytą?

Najciekawsze są porównania z klasycznymi płytami elektrycznymi.

W jednym z badań sprawdzono sprawność kilku typów urządzeń kuchennych. W teście podgrzewania wody płyta ceramiczna, działająca dzięki promieniowaniu cieplnemu, osiągnęła sprawność 75,5 proc.. Dla tradycyjnej płyty oporowej wynik wyniósł 79,3 proc.. To oznacza, że w takim scenariuszu nowocześniejsza płyta nie dawała oszczędności.

Ale w innym teście, dotyczącym smażenia, wyniki wyglądały już inaczej.

Płyta ceramiczna osiągnęła sprawność 54,8 proc., podczas gdy tradycyjna płyta oporowa tylko 38 proc.. W takim zastosowaniu różnica była już wyraźna, a straty energii były mniejsze po stronie nowocześniejszego rozwiązania.

Tabela. Zużycie energii i sprawność różnych typów płyt grzewczych

Ważne

W badaniach dla kuchni domowej najczęściej porównuje się indukcję, płyty ceramiczne/radiacyjne i tradycyjne płyty oporowe z grzałką spiralną. Podane źródło o podczerwieni dotyczy głównie przetwórstwa żywności.

Typ płyty

Sprawność / zużycie energii

Co to oznacza w praktyce

Płyta indukcyjna

ok.

83-86 proc.

w teście podgrzewania wody; ok.

85 proc.

wg ENERGY STAR

Najmniejsze straty energii spośród najpopularniejszych płyt elektrycznych. Zwykle najszybciej przekazuje ciepło do garnka.

Płyta ceramiczna / radiacyjna

75,5 proc.

w teście podgrzewania wody;

54,8 proc.

w teście smażenia

To najbliższy punkt odniesienia dla domowych płyt wykorzystujących promieniowanie cieplne. Może być wyraźnie lepsza od starej płyty spiralnej przy smażeniu, ale nie zawsze przy gotowaniu wody.

Tradycyjna płyta elektryczna spiralna (oporowa)

79,3 proc.

w teście podgrzewania wody;

38,0 proc.

w teście smażenia

W części zastosowań wypada nieźle, ale częściej ma większe straty i słabszą kontrolę temperatury niż nowsze rozwiązania.

Płyta gazowa

ok.

31,9 proc.

w teście podgrzewania wody;

22,8 proc.

w teście smażenia; ENERGY STAR podaje ok.

32 proc.

Najwięcej energii ucieka do otoczenia, a nie do garnka.

Płyta na podczerwień

Brak jednego, wiarygodnego domowego wskaźnika procentowego.

Krótszy czas obróbki, przy niskim zużyciu energii i wysokiej efektywności

Rzetelnie można napisać, że technologia ma potencjał oszczędnościowy, ale

nie ma w tym źródle prostego dowodu, że domowa płyta na podczerwień zawsze oszczędza określony procent prądu względem tradycyjnej.

Oszczędność na rachunkach za prąd. Konkretna czy symboliczna?

Z punktu widzenia użytkownika najważniejszy wniosek jest prosty.

Płyta na podczerwień może dać oszczędności, ale zwykle nie będą one spektakularne. W domowych warunkach częściej mówimy o niewielkiej albo umiarkowanej różnicy niż o przełomie na rachunku za energię.

Dużo zależy od tego, jak gotujemy. Znaczenie ma czas pracy urządzenia, wielkość garnków, dopasowanie naczynia do pola grzewczego i to, czy częściej gotujemy wodę, czy raczej smażymy i dusimy potrawy.

To oznacza, że dwie osoby z identyczną płytą mogą zobaczyć na rachunkach zupełnie inne efekty.

Co jest lepsze: podczerwień czy tradycyjna płyta elektryczna?

Jeśli ktoś korzysta ze starej płyty elektrycznej, przejście na nowocześniejszą płytę opartą na promieniowaniu cieplnym może być odczuwalne.

Największe zalety to: szybsze nagrzewanie, wygodniejsza obsługa i łatwiejsze czyszczenie.

Pod względem kosztów energii przewaga nad tradycyjną płytą elektryczną istnieje, ale nie zawsze jest duża. W części zastosowań będzie widoczna, a w innych może okazać się niewielka.

A jak wypada na tle indukcji?

Tu trzeba powiedzieć jasno: jeśli ktoś szuka maksymalnej efektywności, podczerwień nie jest liderem.

Według danych amerykańskiego Departamentu Energii płyty indukcyjne są do 10 proc. bardziej efektywne niż klasyczne gładkie płyty elektryczne. W badaniach laboratoryjnych ich sprawność przy podgrzewaniu wody wynosiła nawet 83-86 proc., czyli więcej niż w przypadku płyt ceramicznych opartych na promieniowaniu cieplnym.

To ważna informacja dla osób, które wymieniają sprzęt nie tylko dla wygody, ale przede wszystkim po to, by płacić mniej za prąd.

Czy warto kupić płytę grzewczą na podczerwień?

Tak, ale pod jednym warunkiem: trzeba wiedzieć, czego się po niej spodziewać.

Jeśli celem jest wygodniejsze gotowanie, szybsze działanie i bardziej nowoczesne rozwiązanie niż stara płyta elektryczna, płyta na podczerwień może być dobrym wyborem.

Jeśli jednak ktoś liczy na bardzo duże oszczędności na rachunkach za prąd, powinien podejść do sprawy ostrożnie. W praktyce różnice względem tradycyjnej płyty elektrycznej zwykle nie są aż tak duże, jak można by sądzić po hasłach reklamowych.

Wnioski. Ile można zaoszczędzić?

Najuczciwiej będzie powiedzieć tak:

płyta grzewcza na podczerwień może być oszczędniejsza od tradycyjnej płyty elektrycznej, ale skala oszczędności zależy od sposobu gotowania i nie zawsze jest duża.

W codziennym użyciu zysk częściej widać w komforcie niż w radykalnie niższym rachunku za energię.

Dla wielu użytkowników będzie to krok naprzód. Ale nie rewolucja.

Najważniejsze:

  • płyta na podczerwień nagrzewa się szybko i jest wygodna w użyciu,
  • względem starej płyty elektrycznej może ograniczyć część strat energii,
  • oszczędności na prądzie zwykle są umiarkowane,
  • pod względem efektywności nadal najlepiej wypada indukcja.

Pytania i odpowiedzi - FAQ

Czy płyta na podczerwień naprawdę obniża rachunki za prąd?

Może obniżyć, ale nie zawsze w dużym stopniu. Podane źródło naukowe potwierdza, że ogrzewanie podczerwienią jest energooszczędne w wielu procesach spożywczych, ale nie podaje prostego wyniku dla standardowej domowej płyty kuchennej.

Czy płyta na podczerwień jest oszczędniejsza od tradycyjnej płyty elektrycznej?

W praktyce bywa oszczędniejsza, ale zależy to od zastosowania. Najbliższy domowy odpowiednik, czyli płyta ceramiczna/radiacyjna, w teście smażenia wypadła lepiej niż tradycyjna spiralna, ale przy gotowaniu wody już nie.

Dlaczego tak trudno podać jeden procent oszczędności?

Bo wynik zależy od tego, co gotujemy, jak długo, na jakiej mocy i w jakim naczyniu. Sprawność tej samej płyty może wyglądać inaczej przy gotowaniu wody i inaczej przy smażeniu.

Co dziś jest najbardziej efektywne energetycznie?

Z dostępnych danych najlepiej wypada indukcja. ENERGY STAR podaje ok. 85 proc. sprawności, a Departament Energii USA wskazuje, że indukcja może być do 10 proc. bardziej efektywna niż klasyczne gładkie płyty elektryczne.

Czy płyta ceramiczna to to samo co płyta na podczerwień?

Nie zawsze dokładnie to samo, ale w praktyce konsumenckiej to często najbardziej zbliżona kategoria, bo obie korzystają z promieniowania cieplnego i nagrzanej powierzchni, a nie z pola elektromagnetycznego jak indukcja. Dlatego przy braku domowych testów stricte dla „IR cooktop” porównania zwykle robi się do płyt ceramicznych/radiacyjnych. To jest wniosek porządkujący na podstawie sposobu działania urządzeń i zakresu dostępnych testów.

Czy można napisać, że płyta na podczerwień daje kilkadziesiąt procent oszczędności?

Nie na podstawie tego zestawu źródeł. Takie sformułowanie byłoby zbyt mocne. Bezpieczniej napisać, że może ograniczać straty energii, ale skala oszczędności w domu zależy od sposobu użytkowania.

Źródła: ScienceDirect; Frontier Energy / Building Decarbonization Coalition, Induction Range Final Report; U.S. Department of Energy.
Na podstawie: badań o ogrzewaniu podczerwienią oraz raportów porównujących sprawność płyt indukcyjnych, ceramicznych, spiralnych i gazowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Dominik Kulig
Dominik Kulig
Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematyce społecznej, gospodarczej oraz nowych technologii.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowa płyta może obniżyć rachunki za prąd. Ale jest jeden haczyk »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj