Dziennik Gazeta Prawana logo

Flirt Philipsa z 3D. Co z tego wyszło? TEST monitora dla graczy

15 stycznia 2014, 12:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Philips 278G4DHSD
Philips 278G4DHSD/Media
Philips przygotował ciekawy monitor dla graczy. Czy ekran, wykorzystujący podświetlenie Ambilight znaną z telewizorów i wyposażony w technologię 3D sprawdza się w podbijaniu wirtualnych światów?

Philips 278G4DHSD to 27 calowy monitor na matrycy IPS o rozdzielczości FullHD z pasywnym 3D. Monitor ma klasyczny design - czarny ekran z cienką ramką, z nóżką pośrodku (szkoda, że tak mało producentów idzie w ślady Samsunga i potrafi zaprojektować coś ładnego i nietypowego jak choćby S27A950D). Ale cóż, liczy się ekran, a nie wygląd.

Czym jest technologia Ambilight? W skrócie to LEDy na tylnej części obudowy monitora, które rozjaśniają ścianę. Inżynierowie Philipsa twierdzą, że taka poświata, dopasowująca się kolorem do tego, co dzieje się na ekranie, łagodzi zmęczenie oczu i pozwala na dłuższą zabawę. Trzeba powiedzieć, że rozwiązanie znane z telewizorów, sprawdza się dobrze w monitorze. Faktycznie oczy się tak nie męczą, jak przy nocnym graniu bez światła.

Z drugą funkcją, którą tak chwali się Philips - opcją 3D - nie jest już jednak tak różowo. O ile sprawdza się ona w filmach, to w grach pojawiaj się problemy. Po pierwsze musimy ściągnąć specjalne oprogramowanie TriDef, które rzadko jest uaktualniane o nowe gry i może się okazać, że naszej aplikacji na liście nie ma. Po drugie, efekty 3D są dość kiepskie - głowę trzeba trzymać pod odpowiednim kątem, inaczej obraz się rozjeżdża. Nie są to też takie efekty, jak choćby w 3D Vision od Nvidii. 

W trybie 2D monitor działa za to rewelacyjnie. Matryca AH-IPS zapewnia bardzo dobre kolory i rewelacyjne kąty widzenia. Ekran całkowicie bije na głowę wszystko, co mogą zaproponować monitory TN. Trzeba tylko wyłączyć wszystkie tryby wspomagania obrazu typu "Smart Image", bo one bardziej przeszkadzają, niż pomagają. Szkoda tylko, że Philips nie zdecydował się zwiększyć rozdzielczości do 2560x1440, bo przy 27 calach, rozdzielczość FullHD się nie sprawdza.

Jak podsumować ten monitor? Jeśli szukacie monitora specjalnie do grania w 3D, to zapomnijcie o tym modelu -  znacznie lepsze rozwiązania Asusa czy BenQ. Jeśli zaś szukacie dobrego i niezbyt drogiego monitora (cena sklepowa testowanego modelu to około 1100 złotych) z przekątną ekranu 27 cali, którego od czasu do czasu użyjecie, by oglądać trójwymiarowy film, to Philips 278G4DHSD będzie dobrym wyborem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj