Dziennik Gazeta Prawana logo

4K dla mas? Monitor UHD od Philipsa w przystępnej cenie

3 listopada 2014, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Philips 288P6LJEB
Philips 288P6LJEB/Media
Ekrany 4K stają się coraz bardziej popularne. Czy najnowszy monitor Philipsa, za który trzeba zapłacić mniej, niż trzy tysiące złotych jest dobrym rozwiązaniem? Czy też niska cena odpowiada niskiej jakości? Sprawdźmy.

Philips Brilliance 4K (288P6LJEB) jest ładnie zaprojektowanym monitorem. Dość cienkie ramki boczne nie psują wrażeń z oglądania filmów, czy grania. Jak przystało na produkt Philipsa, inżynierowie położyli duży nacisk na ergonomię - model wyposażony jest w funkcję pivot, można też zmieniać jego wysokość i kąty nachylenia. Do kompletu są też otwory pasujące do standardu montażowego VESA. Z tyłu ekranu znajdziemy porty DVI, HDMI, VGA, MHL i DisplayPort. Z boku z kolei są dwa porty USB 3.0 i dwa USB 2.0. W pudełku znajdziemy też kable HDMI, DisplayPort, DVI i płytkę z oprogramowaniem do sterowania monitorem z poziomu Windows.

Jak wygląda praca na ekranie 4K? Początkowo trudno się przyzwyczaić - powierzchnia pracy jest olbrzymia, a ikony malutkie - warto więc zmienić skalowanie ekranu, inaczej będzie problem z pracą w dokumentach tekstowych. Co z grami i filmami? Niestety monitor jest oparty na matrycy TN, co sprawia, że o jakości kolorów, kątach widzenia z ekranu IPS możemy tylko pomarzyć. Ekran jest za to szybki - nie ma żadnych problemów z płynnością.

Niestety, by komfortowo pograć w najnowsze gry, jedna karta graficzna nie wystarczy. Czy to 290X, czy 970 GTX, o 60 klatkach na sekundę w najlepszej jakości ustawień graficznych można tylko pomarzyć. Bez dwóch najnowszych kart graficznych do 4K nie ma co podchodzić.

Podsumowując - Philips 288P6LJEB jest dość ciekawym ekranem 4K. Po pierwsze, jego cena to "zaledwie" 2300 złotych. Ekran, o ile ktoś nie zajmuje się profesjonalnie zdjęciami, czy nie oczekuje perfekcyjnego poziomu czerni na filmach i w grach, nie odrzuca. Trzeba jednak pamiętać, że to dopiero początki technologii 4K w monitorach komputerowych i wkrótce czeka nas prawdziwy wysyp takich produktów. Do tego, by w pełni cieszyć się zaletami tej technologii w grach, trzeba mieć naprawdę mocny komputer, inaczej o płynnej rozgrywce można będzie zapomnieć.

Czy warto? Moim zdaniem, jeśli już inwestujemy w monitor to matryca TN powinna być na ostatnim miejscu listy - lepiej kupić coś  o mniejszej rozdzielczości a na matrycy IPS czy MVA. Jeśli jednak koniecznie musimy mieć 4K w komputerze, to ten ekran Philipsa jest dobrym rozwiązaniem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj