1) Zapomnijcie o dziwnych firmach z Azji. Najlepiej wybrać powerbank producenta telefonów czy baterii z gwarancją z dobrego, polskiego sklepu. W ten sposób unikniemy większości nieprzyjemnych niespodzianek.

2) Pojemność powerbanku nigdy nie będzie taka, jaka jest reklamowana. Dobre mają sprawność około 80%, co oznacza, że z gadżetu o pojemności ogniwa 6000 mAh robi się 4800 mAh, a z 20 tys. mAh robi się 16 tys.

3) Przed wyborem pojemności, dobrze zastanowić się, do czego jest nam potrzebne. Jeśli tylko chcemy doładować smartfon po wyjściu z pracy, by dotrzeć do domu, wystarczy coś niedużego o niewielkiej pojemności, jak 3000 mAh. Jeśli jednak wybieramy się na kilkudniowy wyjazd, to 20 tys. mAh jest praktycznie najlepszą opcją.

4) Warto pomyśleć o powerbankach odpornych na uderzenia czy wodoodporne. Przydają się one nie tylko poza cywilizacją. Wystarczy głupi upadek gadżetu z biurka, by go stracić.

5) Dobry powerbank powinien oferować funkcję QuickCharge 3.0 (szybkie ładowanie), porty USB 3.0, system chroniący przed przegrzewaniem się gadżetu oraz odcinać ładowanie po osiągnięciu 100 proc. naładowania. Niektóre mogą też oferować bezprzewodowe ładowanie smartfonów.

6) Jako, że powerbanki zwykle sprzedawane są bez żadnej ładowarki, to warto zaopatrzyć się w coś, co naładuje nasze urządzenie w miarę szybko - obecnie wielu producentów telefonów, czy niektóre firmy oferują mocne ładowarki.