Jest szybsza i bezpieczniejsza - tak przynajmniej twierdzą ludzie pracujący dla Steve'a Ballmera. Faktycznie, przełączanie między kartami, czy otwieranie nowych stron przeglądarki działa szybciej. To dzięki temu, że IE 9 potrafi wykorzystać moc karty graficznej i procesora, by przyspieszyć skrypty HTML5.Co do bezpieczeństwa, to, jak na razie żadnych poważnych luk nie wykryto.

Co się zmieniło? Microsoft połączył okienko wyszukiwania z paskiem adresu. Możemy więc wpisywać to, czego szukamy zamiast linka, a przeglądarka to znajdzie. Teoretycznie ułatwienie, jednak praktycznie, jeśli wykorzystuje się inne przeglądarki, to są problemy z przyzwyczajeniem się, gdzie mamy kliknąć. 

Rzecz druga - każdą kartę możemy z przeglądarki wyciągnąć, tworząc nowe okno na pulpicie. To przydaje się, gdy chcemy porównać jakieś informacje, czy pracujemy na dwóch stronach naraz. Na niektórych stronach zmienia się też wygląd przeglądarki - jej "skórki" odpowiadają wtedy grafice strony. 

Jest jednak wiele rzeczy do poprawki - przede wszystkim wyszukiwanie zdjęć. Jeśli szukamy obrazków przez Google, to pojawiają się tylko obrazki z pierwszej strony wyszukiwania. Kolejne zdjęcia pojawiają się tylko jako szare prostokąty. Są tez problemy, jeśli chcemy przejść na kolejną stronę. Przeglądarka nie reaguje na wpisany adres - pomaga dopiero otworzenie nowej karty.

Nic jednak dziwnego, to przecież beta. Bo Microsoft, tak jak w przypadku Windows 7, czy Office 2010, udostępnił roboczą wersję przeglądarki użytkownikom na całym świecie, by znaleźli wszystkie błędy. Koncern zapewnia, że zanim pełna IE9 trafi na rynek, poprawią wszystko, co znaleziono.