W jaki sposób karaluchy podejmują decyzje? By to sprawdzić, badacze przeprowadzili eksperyment. Zbudowali i ogrodzili niewielką okrągłą platformę, na której umieścili dwa schrony. Jeden był jasno oświetlony, drugi - ciemniejszy. Następnie na tak przygotowany wybieg wypuścili karaluchy. Zgodnie z oczekiwaniami owady w zdecydowanej większości przypadków wolały się schować w ciemniejszym miejscu.

Decyzję o wyborze tej kryjówki karaluchy podejmowały wspólnie, wymieniając się informacjami o preferencjach poszczególnych osobników. Bardzo rzadko zdarzało się, że któryś wyłamywał się, idąc w innym kierunku niż grupa. Równie rzadko insekty stwierdzały, że będą bezpieczniejsze w jaśniejszym schronie.

Naukowcy postanowili zbadać, czy na decyzję owadów wpłynie obecność miniaturowych robotów. W tym celu skonstruowali urządzenia wielkości przeciętnego owada. Wyglądały one inaczej niż insekty (miały białe pokrywy i poruszały się na kółkach), ale pachniały tak jak one. To sprawiło, że pozostałe karaluchy uznały je za normalnych członków grupy.

Początkowo obecność robotów nie miała wpływu na owady. Uczeni zdecydowali, że miniaturowe maszyny będą się zachowywać jak karaluchy, a więc kryć się w ciemniejszym schronie. Jednak w drugiej części doświadczenia roboinsekty zaczęły działać wbrew interesowi grupy, preferując jaśniejszą kryjówkę. I wtedy okazało się, że są w stanie wpłynąć na decyzję owadów. Procent przypadków, w którym karaluchy zatrzymywały się w jaśniejszym miejscu, wzrósł z 27 (grupa bez robotów) do 73 proc.

Doświadczenie to dowodzi, że roboty mogą zyskać kontrolę nad żywymi stworzeniami. Są w stanie brać udział w podejmowaniu decyzji grupowych zarezerwowanych dotychczas wyłącznie dla "prawdziwych" członków społeczności.