Publikowane były one w identycznej lub niemal identycznej formie przez kilka tygodni od początku kwietnia. Dodatkowo często tempo ich publikacji niemal minuta po minucie w różnych serwisach – według opinii Waglowskiego – wskazuje na to, że jest to próba manipulowania opinią publiczną.

Prosta odpowiedź brzmi, że jest to aktywność zaplecza politycznego koalicji rządzącej. Można posadzić młodzieżówki, niech piszą komentarze na potęgę. Czy tak było? Tego sprawdzić niestety nie mogę – opisuje na swoim blogu prawnik.

Na jego oficjalne pytania o wynajęcie usług internetowego PR, szczególnie amplifyingu (wzmacnianie przekazu na forach internetowych), Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziały przecząco. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów odpowiedziała Waglowskiemu wczoraj, już po opublikowaniu przez niego na blogu informacji o dziwnych wpisach o OFE.

Przekazanie informacji publicznej w ustawowym terminie nie jest możliwe ze względu na konieczność ustalenia ze stroną umowy, o której udostępnienie wnioskowano, czy nie zawiera ona treści stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. Tekst umowy zostanie przesłany natychmiast po otrzymaniu od kontrahenta informacji, że nie występują przesłanki odmowy udostępnienia – odpisało "DGP" Centrum Informacyjne Rządu i zapewniło, że KPRM nie zlecała działań dotyczących prowadzenia działalności w zakresie publikowania artykułów lub komentarzy na stronach internetowych (...).

Z kwerendy w centralnym rejestrze prowadzonym przez biuro dyrektora generalnego KPRM wynika, że jedyną umową z obszaru public relations jest umowa dotycząca usługi strategicznego wsparcia komunikacyjnego w zakresie aktywności KPRM w mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy YouTube.