Do tej pory kosmiczne imperium Muska było zamknięte dla przeciętnego Kowalskiego. Prywatni inwestorzy mogli jedynie z zazdrością patrzeć na kolejne udane starty rakiet Starship i dominację sieci satelitarnej Starlink. W połowie czerwca to się zmieni – każdy będzie mógł kupić kawałek kosmicznego biznesu.
Dlaczego Musk potrzebuje 75 miliardów dolarów?
Kwota, którą SpaceX chce zebrać od inwestorów, przyprawia o zawrót głowy. Eksperci z Wall Street wskazują jednak, że ambitne plany miliardera wymagają gigantycznych nakładów finansowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na trzy kluczowe filary:
- Kolonizacja Marsa: Rozwój i masowa produkcja systemu Starship, który ma bezpiecznie przetransportować ludzi na Czerwoną Planetę.
- Starlink drugiej generacji: Rozbudowa globalnej sieci satelitarnego internetu o setki nowych, potężniejszych satelitów nowej generacji.
- Kontrakty z NASA: Finansowanie projektów związanych z powrotem ludzi na Księżyc w ramach programu Artemis.
Ważne
Warto wiedzieć: Obecna wycena SpaceX na rynku prywatnym przekracza już wszelkie prognozy. Wejście na giełdę ma ugruntować pozycję firmy jako najpotężniejszego gracza w prywatnym sektorze kosmicznym.
Gorączka na Wall Street. Czy warto kupić akcje SpaceX?
Analitycy finansowi już teraz ostrzegają przed gigantycznymi emocjami, które mogą doprowadzić do potężnych wahań kursu tuż po debiucie. Z jednej strony SpaceX to firma z rewolucyjną technologią i pozycją monopolisty. Z drugiej – inwestowanie w projekty kosmiczne zawsze wiąże się z gigantycznym ryzykiem technologicznym.
Jedno jest pewne: 12 czerwca oczy całego świata finansów i technologii będą zwrócone na Nowy Jork. Elon Musk po raz kolejny zamierza udowodnić, że dla jego ambicji nawet niebo nie jest limitem.
Giełdowa gra Muska wkracza w decydującą fazę
Odliczanie do planowanego na 12 czerwca debiutu giełdowego budzi gigantyczne emocje. Z najnowszych, zakulisowych doniesień z Wall Street wynika jednak, że Elon Musk szykuje niespodziankę. Na giełdę prawdopodobnie nie wejdzie całe SpaceX, lecz nastąpi tzw. spin-off – inwestorzy będą mogli kupić akcje wyłącznie wydzielonego ramienia spółki, czyli rentownego systemu satelitarnego internetu Starlink. Wojskowe i marsjańskie projekty rakietowe pozostałyby w prywatnych rękach miliardera.
Jeśli plan pozyskania 75 miliardów dolarów się powiedzie, będzie to największe IPO w historii świata, które zdetronizuje dotychczasowego lidera – saudyjskie Saudi Aramco (29,4 mld USD).
Jak kupić akcje SpaceX/Starlink z Polski?
- Uruchom rachunek maklerski: Wymagany dostęp do rynków zagranicznych. Musisz posiadać konto maklerskie z bezpośrednim dostępem do giełd w USA (NYSE lub NASDAQ). Zwykłe konto bankowe nie wystarczy.
- Zatwierdź formularz W-8BEN: Uniknij podwójnego podatku. Upewnij się, że Twój broker zatwierdził ten dokument przed 12 czerwca, aby legalnie obniżyć podatek od zysków kapitałowych w Stanach.
- Przeczekaj pierwszą gorączkę: Ochrona kapitału przed tąpnięciem. Emocje w pierwszym dniu debiutu często windują ceny na absurdalny poziom, po czym następuje korekta. Eksperci radzą zachować chłodną głowę.
FAQ – Debiut giełdowy SpaceX
Kiedy dokładnie SpaceX debiutuje na giełdzie?
Oficjalna data debiutu i rozpoczęcia oferty publicznej (IPO) została wyznaczona na 12 czerwca.
Ile wynosi cel emisyjny SpaceX?
Elon Musk planuje pozyskać od inwestorów publicznych 75 miliardów dolarów, co ma być najwyższym wynikiem w historii globalnych rynków finansowych.
Czy przeciętny inwestor z Polski będzie mógł kupić akcje SpaceX?
Po debiucie na amerykańskiej giełdzie akcje będą dostępne dla polskich inwestorów za pośrednictwem większości domów maklerskich oraz aplikacji inwestycyjnych oferujących dostęp do rynków zagranicznych (USA).
Czy data 12 czerwca jest pewna?
To najbardziej prawdopodobny termin, ale wciąż zależy od ostatecznej zgody amerykańskiego regulatora (SEC). Elon Musk słynie z nieprzewidywalności, więc możliwe są nagłe przesunięcia.
Ile będzie kosztować jedna akcja?
Oficjalna cena emisyjna nie jest jeszcze znana. Jednak większość nowoczesnych aplikacji maklerskich zaoferuje tzw. akcje ułamkowe, co oznacza, że w hitowy debiut będzie można wejść nawet z kwotą 50-100 złotych.
Czy warto kupować od razu pierwszego dnia?
Inwestowanie w dniu IPO niesie potężne ryzyko. Kurs może drastycznie skakać pod wpływem spekulacji. Bezpieczniejsza strategia zakłada odczekanie 48 godzin od rynkowego debiutu, aż wycena naturalnie się ustabilizuje.