Najważniejsze informacje
- Meta wyłączyła możliwość wskazywania publicznych profili na Instagramie jako materiału odniesienia dla generatora obrazów.
- Wystarczyło wpisać nazwę konta poprzedzoną znakiem , aby Meta AI mogła wykorzystać publiczne fotografie z tego profilu.
- Funkcja wzbudziła obawy dotyczące prywatności, podszywania się pod inne osoby i tworzenia fałszywych obrazów.
- Wycofano tylko możliwość korzystania w ten sposób z publicznych profili. Sam generator Muse Image nadal działa.
- Użytkownicy nie muszą już szukać przełącznika wyłączającego tę konkretną funkcję.
- Meta nie poinformowała, co stanie się z obrazami wygenerowanymi przed jej wyłączeniem.
Meta potrzebowała zaledwie kilku dni, aby wycofać się z jednego z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów dotyczących sztucznej inteligencji na Instagramie. Firma uruchomiła nowy generator obrazów Muse Image i umożliwiła użytkownikom tworzenie grafik na podstawie zdjęć pochodzących z publicznych profili.
Mechanizm był wyjątkowo prosty. W poleceniu dla Meta AI można było wpisać nazwę publicznego konta na Instagramie, poprzedzoną znakiem . System otrzymywał wówczas możliwość wykorzystania publicznych zdjęć z danego profilu jako wizualnego odniesienia.
Po fali krytyki Meta poinformowała jednak, że rozwiązanie nie jest już dostępne. Oficjalny komunikat został zaktualizowany 10 lipca 2026 roku o godz. 15.45 czasu pacyficznego, czyli już 11 lipca o godz. 00.45 w Polsce.
Meta przyznaje: ta funkcja „minęła się z celem”
Pierwotnie Meta przedstawiała nowe rozwiązanie jako wygodne narzędzie kreatywne. Miało ono pozwalać między innymi na przygotowywanie zaproszeń, projektów graficznych i obrazów inspirowanych zawartością konkretnych profili.
Firma podkreślała, że właściciele kont mieli otrzymać możliwość zablokowania wykorzystywania ich publicznych treści. Problem polegał na tym, że ciężar wykonania odpowiedniej czynności spoczywał na użytkowniku. Funkcja wzbudziła również wątpliwości, ponieważ pozwalała odwołać się do publicznego profilu bez wcześniejszego uzyskania zgody jego właściciela.
Po krytyce Meta zmieniła swój oficjalny komunikat. Firma poinformowała, że chciała stworzyć przydatne narzędzie i zapewnić użytkownikom kontrolę nad wykorzystywaniem publicznych treści. Jednocześnie przyznała, że funkcja „minęła się z celem”, dlatego nie jest już dostępna.
Jak działała funkcja wykorzystująca zdjęcia z Instagrama?
Nowa możliwość była częścią modelu Muse Image, stworzonego przez Meta Superintelligence Labs. Jest to generator, który potrafi tworzyć obrazy od podstaw, edytować istniejące fotografie, łączyć kilka materiałów oraz wykonywać bardziej złożone polecenia tekstowe.
Największe kontrowersje wywołała jednak możliwość odwołania się do publicznego profilu na Instagramie. Użytkownik Meta AI mógł oznaczyć wybrane konto, a system wykorzystywał publicznie dostępne zdjęcia jako odniesienie podczas tworzenia nowej grafiki.
W praktyce oznaczało to, że można było wygenerować obraz przedstawiający inną osobę w miejscu, ubraniu lub sytuacji, w których nigdy się nie znajdowała. Funkcja nie wymagała wcześniejszego pobrania zdjęć na telefon lub komputer.
Dlaczego nowa funkcja wywołała tak duże kontrowersje?
Publiczne zdjęcie na Instagramie już wcześniej można było zapisać, skopiować albo wykorzystać poza platformą. Nowe narzędzie znacząco jednak upraszczało cały proces. Użytkownik nie musiał samodzielnie pobierać fotografii ani przenosić jej do zewnętrznego generatora.
Wystarczyło wskazać publiczny profil, aby Meta AI mogła przygotować na jego podstawie nowy obraz. Krytycy zwracali uwagę, że takie rozwiązanie może ułatwiać:
- tworzenie fałszywych zdjęć innych osób,
- podszywanie się pod właścicieli profili,
- przygotowywanie materiałów ośmieszających lub wprowadzających w błąd,
- wykorzystywanie cudzego wizerunku bez wyraźnej zgody,
- naśladowanie charakterystycznego stylu fotografów i twórców.
Sprzeciw zgłaszały zarówno osoby zajmujące się bezpieczeństwem w internecie, jak i organizacje reprezentujące twórców oraz aktorów. Szczególnie krytykowano model, w którym publiczne konto było domyślnie dostępne dla tej funkcji, a jego właściciel musiał sam szukać odpowiednich ustawień, aby się wycofać.
Czy Meta wyłączyła cały generator Muse Image?
Nie. Wycofana została tylko jedna, konkretna funkcja.
Meta zrezygnowała z możliwości generowania obrazów poprzez oznaczanie publicznych kont na Instagramie. Sam model Muse Image nadal jest rozwijany i pozostaje dostępny w Meta AI.
Generator w dalszym ciągu może między innymi:
- tworzyć grafiki na podstawie opisów tekstowych,
- przerabiać zdjęcia przekazane przez samego użytkownika,
- usuwać lub dodawać elementy na fotografii,
- łączyć kilka materiałów w jeden obraz,
- tworzyć napisy i proste infografiki,
- generować obrazy na podstawie gotowych szablonów.
Muse Image ma również zasilać inne funkcje dostępne w aplikacjach należących do Meta. Firma zapowiada jego stopniowe wprowadzanie między innymi do Facebooka, Messengera, WhatsAppa oraz narzędzi reklamowych.
Czy trzeba nadal wyłączać ustawienie na Instagramie?
Nie trzeba już szukać przełącznika wyłącznie po to, aby zablokować możliwość wpisania nazwy publicznego profilu w generatorze Muse Image. Meta poinformowała, że ta funkcja nie jest już dostępna.
Wcześniej użytkownicy publicznych kont mogli znaleźć odpowiednie opcje w sekcji dotyczącej udostępniania i ponownego wykorzystywania treści. Po decyzji firmy nie powinno być już możliwe tworzenie kolejnych obrazów poprzez wskazanie publicznego profilu za pomocą znaku .
Nie oznacza to jednak, że wszystkie pozostałe ustawienia prywatności na Instagramie straciły znaczenie. Użytkownik nadal powinien kontrolować między innymi:
- kto może oglądać jego posty i rolki,
- kto może go oznaczać,
- kto może udostępniać jego treści,
- czy konto jest publiczne, czy prywatne,
- jakie aplikacje mają dostęp do profilu.
Wyłączenie omawianej funkcji przez Meta nie powoduje automatycznego ukrycia fotografii opublikowanych na publicznym koncie.
Co z obrazami utworzonymi przed wycofaniem funkcji?
Meta nie przekazała dotychczas szczegółowej informacji, czy materiały wygenerowane wcześniej za pomocą publicznych profili zostaną automatycznie usunięte.
Oficjalny komunikat mówi jedynie, że możliwość wskazywania publicznych kont nie jest już dostępna. Nie wyjaśnia, czy firma zamierza skasować wcześniej przygotowane grafiki ani czy właściciel profilu będzie mógł sprawdzić, czy jego zdjęcia zostały wykorzystane.
Nie wiadomo również, ilu użytkowników zdążyło skorzystać z funkcji przed jej wyłączeniem.
Publiczne zdjęcia a trenowanie sztucznej inteligencji. To nie jest to samo
Wycofanie funkcji oznaczania profili nie oznacza, że Meta całkowicie zrezygnowała z wykorzystywania publicznych treści w swoich systemach sztucznej inteligencji.
Omawiana funkcja pozwalała konkretnemu użytkownikowi wskazać publiczne konto jako źródło wizualnego odniesienia podczas tworzenia obrazu. Trenowanie modeli AI na danych i publicznych treściach jest odrębną kwestią, regulowaną przez politykę prywatności Meta oraz procedury sprzeciwu dostępne dla użytkowników.
Wyłączenie funkcji z oznaczeniem nie jest więc równoznaczne z usunięciem danych użytkownika ze wszystkich systemów Meta AI.
Meta wycofała funkcję po zaledwie kilku dniach
Muse Image został oficjalnie zaprezentowany 7 lipca 2026 roku. Już 10 lipca Meta zaktualizowała komunikat i poinformowała o wyłączeniu możliwości wykorzystywania publicznych profili z Instagrama.
Tak szybka zmiana pokazuje, jak duże emocje budzą obecnie rozwiązania łączące generatywną sztuczną inteligencję z prawdziwymi zdjęciami użytkowników. Dla firm technologicznych sama obecność ustawienia pozwalającego zrezygnować z funkcji może nie być wystarczająca, jeżeli użytkownik zostaje do niej włączony bez wcześniejszej, wyraźnej zgody.
Meta nie poinformowała, czy podobne rozwiązanie może wrócić w przyszłości w zmienionej formie. Na razie firma potwierdziła jedynie, że wskazywanie publicznych kont na Instagramie podczas tworzenia obrazów nie jest już możliwe.
FAQ – Meta AI, Muse Image i zdjęcia z Instagrama
Czy Meta AI nadal może stworzyć obraz na podstawie mojego profilu na Instagramie?
Nie poprzez opisywaną funkcję. Meta wyłączyła możliwość wskazywania publicznych profili za pomocą znaku @ i używania ich jako odniesienia w generatorze Muse Image.
Czy Muse Image został całkowicie wyłączony?
Nie. Muse Image nadal działa. Usunięto tylko możliwość korzystania z publicznych profili na Instagramie jako źródła zdjęć dla generowanych obrazów.
Czy muszę zmieniać ustawienia Instagrama?
Nie musisz już wyłączać ustawienia tylko w celu zablokowania tej konkretnej funkcji. Nadal warto jednak regularnie sprawdzać ustawienia prywatności, oznaczania i udostępniania treści.
Czy wcześniej wygenerowane obrazy zostaną usunięte?
Nie wiadomo. Meta nie poinformowała, czy grafiki utworzone przed wycofaniem funkcji zostaną automatycznie usunięte.
Czy właściciel profilu otrzyma informację, że jego zdjęcia zostały wcześniej wykorzystane?
Meta nie zapowiedziała mechanizmu, który pozwalałby użytkownikowi sprawdzić, czy jego publiczny profil został wcześniej użyty do wygenerowania obrazu.
Czy funkcja dotyczyła kont prywatnych?
Meta opisywała ją jako rozwiązanie wykorzystujące zawartość publicznych profili na Instagramie. Konta prywatne nie miały być dostępne jako źródło w tym mechanizmie.
Czy wycofanie funkcji blokuje trenowanie Meta AI na publicznych treściach?
Nie. Generowanie obrazu na podstawie wskazanego profilu i wykorzystywanie danych do rozwijania modeli sztucznej inteligencji to dwie odrębne kwestie.
Źródła: Meta Newsroom – „Introducing Muse Image: Image Generation Built for Your World”, aktualizacja z 10 lipca 2026 roku; TechCrunch – „Meta removes controversial AI feature on Instagram after backlash”; The Verge – „Meta turns off the Instagram feature that let users make AI deepfakes of public accounts”.
Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematach z pogranicza gospodarki, finansów, społeczeństwa i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na INFOR.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i GazetaPrawna.pl. W swoich materiałach koncentruje się na przystępnym i praktycznym wyjaśnianiu zmian ważnych dla codziennego życia czytelników od rynku pracy, podatków i świadczeń, przez regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, po cyberbezpieczeństwo, energetykę i technologie konsumenckie.
