Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec takich zakupów za kilkanaście złotych. Każda rzecz w paczce może mieć dodatkową opłatę

Osoba odbiera paczkę z automatu paczkowego. Nowe opłaty mogą zmienić zakupy internetowe spoza UE
Nowe zasady obejmują małe przesyłki importowane spoza Unii Europejskiej. Dla kupujących online może to oznaczać wyższy koszt najtańszych zamówień./Shutterstock
Tanie etui, kabel, koszulka albo gadżet za kilka złotych mogą już nie być taką okazją jak wcześniej. Od lipca 2026 r. Unia Europejska wprowadziła nowe cło od małych paczek spoza UE. W praktyce może to oznaczać, że zakupy na Temu, Shein czy AliExpress będą droższe, zwłaszcza gdy koszyk składa się z wielu tanich rzeczy.
  • Nowa opłata: UE wprowadziła tymczasowe cło w wysokości 3 euro od małych przesyłek spoza Unii o wartości do 150 euro.
  • Główny cel: Nowe zasady uderzają w platformy takie jak Temu, Shein, AliExpress.
  • Kto zapłaci? Opłata najprawdopodobniej zostanie przerzucona na klienta – wzrosną ceny produktów lub koszty dostawy.
  • Co podrożeje najbardziej? Tanie drobiazgi: akcesoria, ubrania, gadżety i elektronika niskiej wartości.

Kupujesz tanie rzeczy z Chin lub spoza UE? Od lipca rachunek wygląda inaczej

Do tej pory schemat był prosty: wrzucić do koszyka kilka tanich rzeczy, poczekać kilkanaście dni i odebrać paczkę. Niska cena w 100% rekompensowała dłuższą dostawę.

Nowe przepisy całkowicie zmieniają tę kalkulację. Wprowadzone przez Unię Europejską tymczasowe cło sprawia, że przy najtańszych zakupach sama opłata (3 euro, czyli ok. 13 zł) może być wyższa niż cena samego produktu.

  • Przykład: Jeśli zamawiasz gadżet za 8 zł, dodatkowa opłata sprawi, że cała „okazja” przestaje mieć jakikolwiek sens.
  • Przy droższych zamówieniach różnica będzie mniej bolesna, ale przy tanich drobiazgach – drastyczna.
Paczki z zakupami internetowymi. UE wprowadza nowe cło na małe przesyłki spoza Unii
Od 1 lipca 2026 r. małe paczki spoza UE są objęte nowym cłem. To element szerszej odpowiedzi Europy na rosnącą presję importu z Chin.

Temu, Shein, AliExpress. Kogo to dotyczy najmocniej?

Nowe zasady formalnie dotyczą wszystkich przesyłek spoza UE. W praktyce jednak uderzają w gigantów, którzy zbudowali swoją potęgę na tanich paczkach z Azji: Temu, Shein oraz AliExpress.

To tam Polacy najchętniej kupują produkty o niskiej wartości:

  • Ubrania i modowe dodatki,
  • Etui na telefony, kabelki i ładowarki,
  • Kosmetyki i akcesoria do makijażu,
  • Zabawki oraz gadżety do domu.

Gdy produkt kosztuje 50-80 zł, dopłata rzędu 3 euro jest do przełknięcia. Gdy kosztuje 5 zł – magia taniego koszyka znika.

Platforma Temu
Platforma Temu

Czy zapłacisz więcej przy odbiorze paczki?

To zależy od strategii samych platform. W najprostszym scenariuszu koszt cła zostanie automatycznie doliczony już na etapie płatności w aplikacji. W innym przypadku opłata może pojawić się na etapie odprawy lub jako dodatkowy koszt kurierski.

Złota zasada na teraz: przed kliknięciem „zamawiam” dokładnie sprawdź podsumowanie koszyka. Jeśli platforma nie wyjaśnia, jak rozlicza nowe opłaty importowe, po drodze może spotkać Cię niemiła niespodzianka przy odbiorze.

Osoba odbiera paczkę od kuriera
Paczka spoza UE

Dlaczego UE wzięła się za małe paczki? Liczby zwalają z nóg

Bruksela tłumaczy, że problemem jest gigantyczna skala zjawiska. Według danych Rady UE, w samym 2024 roku do Unii trafiło aż 4,6 miliarda paczek e-commerce o wartości poniżej 150 euro, z czego aż 91% pochodziło z Chin.

Urzędnicy wskazują, że wiele z tych przesyłek miało zaniżaną wartość lub było błędnie deklarowanych, by unikać podatków. Drugim kluczowym powodem jest bezpieczeństwo.

Tanie nie zawsze oznacza bezpieczne

UE alarmuje, że miliony małych paczek uciekało spod realnej kontroli jakości. Chodzi przede wszystkim o:

  1. Kosmetyki i suplementy o niejasnym składzie.
  2. Zabawki dla dzieci niespełniające norm bezpieczeństwa.
  3. Tanią elektronikę i ładowarki, które mogą powodować spięcia lub pożary.

Nowe przepisy mają nie tylko wyrównać szanse rynkowe, ale też zmusić platformy do lepszej weryfikacji tego, co wysyłają do Europy.

Najbardziej oberwie koszyk pełen drobiazgów

Wiele osób nie zamawiało z Azji jednej konkretnej rzeczy, lecz budowało koszyki pod wpływem impulsu: "to kosztuje tylko grosze, wezmę na próbę".

Teraz ten model zakupowy traci sens. Jak zareagują rynek i konsumenci?

  • Większe paczki: Konsumenci zaczną kupować rzadziej, ale zbierać większe zamówienia, by zminimalizować wpływ cła.
  • Magazyny w Europie: Platformy mogą przenieść logistykę na teren UE. Kupujący będzie częściej widział komunikat „wysyłka z magazynu UE”. Taki produkt będzie droższy, ale dotrze szybciej i bez ryzyka dodatkowych opłat.

Czy polskie sklepy internetowe na tym skorzystają?

Zdecydowanie tak. Rodzime e-sklepy oraz sprzedawcy na platformach takich jak Allegro przez lata musieli walczyć z azjatycką konkurencją, która nie ponosiła kosztów europejskich certyfikatów i podatków.

Gdy ceny na Temu czy Shein wzrosną, polscy konsumenci mogą chętniej wrócić do lokalnych sprzedawców, którzy oferują błyskawiczną dostawę, łatwy zwrot i pełną gwarancję.

Na co uważać przed kliknięciem „Kup teraz”? [LISTA KONTROLNA]

Aby uniknąć problemów po wprowadzeniu nowych przepisów, wdroż w życie te nawyki:

  • Sprawdź kraj wysyłki: Upewnij się, czy towar jedzie z Chin, czy z magazynu na terenie UE.
  • Przeanalizuj cenę końcową: Zobacz, czy kwota w podsumowaniu zawiera podatki i cło (szukaj oznaczeń typu VAT/Duty included).
  • Ogranicz zakupy impulsowe: Zastanów się, czy produkt za kilka złotych jest wart doliczanej opłaty.
  • Rób zrzuty ekranu: Zapisz ekran podsumowania zamówienia, by mieć dowód w razie sporu o dodatkowe koszty u kuriera.

Koniec zakupów „bo tanie”. Czas na psychologiczną zmianę

Największa rewolucja nie dokona się w portfelach, ale w naszych głowach. Temu i Shein do perfekcji opanowały mechanizmy grywalizacji – liczniki czasu, darmowa dostawa od kwoty X, kupony.

Dodatkowe cło 3 euro zmusi nas do kalkulacji. A kiedy zaczynamy liczyć, impuls znika. Choć dla łowców okazji to zła wiadomość, zyska na tym środowisko. Mniej przypadkowych paczek to mniej elektrośmieci, mniej plastiku i mniej rzeczy, które po tygodniu lądują na dnie szuflady.

Globalny handel właśnie stracił status „darmowego”. Od lipca 2026 roku kluczowe pytanie nie brzmi już: „ile kosztuje ten gadżet?”, ale „ile naprawdę zapłacę, gdy paczka dotrze do Polski?”.

Często zadawane pytania (FAQ)

Ile wynosi nowe cło od małych paczek?

Stawka nowego, tymczasowego cła wprowadzonego przez Komisję Europejską wynosi dokładnie 3 euro od jednej małej przesyłki. Opłata ta obowiązuje od 1 lipca 2026 roku i dotyczy towarów takich jak ubrania, elektronika, zabawki czy gadżety konsumenckie.

Czy opłatę zapłaci klient, czy sprzedawca?

Choć formalnie cłem obciążony jest import, w praktyce koszt ten poniesie klient. Chińskie platformy i sprzedawcy najprawdopodobniej przerzucą tę opłatę bezpośrednio na kupujących – podnosząc ceny samych produktów, doliczając ją w podsumowaniu koszyka lub jako dodatkowy koszt obsługi logistycznej.

Czy zakupy z Chin i krajów spoza UE nadal będą się opłacać?

Tak, ale nie zawsze tak bardzo jak wcześniej. Najbardziej mogą podrożeć bardzo tanie drobiazgi, przy których dopłata 3 euro jest dużą częścią wartości zamówienia.

Czy nowe cło dotyczy każdej paczki z internetu?

Nie, nowe przepisy dotyczą wyłącznie przesyłek wysyłanych spoza Unii Europejskiej, których wartość nie przekracza 150 euro. Jeśli kupujesz na platformach azjatyckich, ale produkt jest wysyłany z magazynu zlokalizowanego na terenie UE, dodatkowa opłata celna nie zostanie naliczona.

Czy paczki z Temu, Shein i AliExpress czy innych platform spoza UE będą droższe?

Tak, ale era ultratanich drobiazgów dobiega końca. Zakupy droższych rzeczy (np. za 100-300 zł) nadal będą opłacalne, bo dopłata 3 euro nie zmieni drastycznie ich atrakcyjności. Nowe cło uderzy jednak w zakupy rzeczy za kilka złotych (np. etui czy kabelków) – w ich przypadku opłata celna może przewyższyć wartość samego towaru.

Źródła:

  • Komisja Europejska: od 1 lipca 2026 r. UE wprowadza tymczasowe cło 3 euro na przesyłki o niskiej wartości spoza UE.
  • Rada UE: w 2024 r. do UE trafiło 4,6 mld paczek e-commerce poniżej 150 euro, z czego 91 proc. pochodziło z Chin.
  • Guardian: liczba małych paczek wzrosła z 1,3 mld w 2022 r. do 5,9 mld w 2025 r.; ok. 90 proc. pochodziło z Chin.
  • Rada UE: celem nowych zasad jest ograniczenie napływu niebezpiecznych, zaniżanych wartościowo lub nieuczciwie deklarowanych produktów oraz wyrównanie konkurencji wobec sprzedawców z UE.
  • Le Monde: UE chce ograniczyć napływ małych paczek z platform takich jak Shein, Temu i AliExpress oraz wzmocnić kontrolę celną.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Dominik Kulig
Dominik Kulig

Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematach z pogranicza gospodarki, społeczeństwa i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na INFOR.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i GazetaPrawna.pl. Zajmuje się przede wszystkim praktycznym wyjaśnianiem zmian ważnych dla czytelników: od rynku pracy, podatków i świadczeń, przez regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, po cyberbezpieczeństwo, energetykę i technologie konsumenckie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec takich zakupów za kilkanaście złotych. Każda rzecz w paczce może mieć dodatkową opłatę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj