p

Reklama

Mobilne lasery potrafią już topić powierzchnię rakiety w locie czy nawet, jak sugeruje wideo powyżej, pocisk artyleryjski. Wszystko w porządku, jeżeli topione są pociski i rakiety wroga, a laser jest "nasz". Gorzej, gdy podobnym sprzętem dysponowałaby np. Korea Północna, Iran czy Chiny.

Na co więc mogą liczyć wojska rakietowe i artyleria? Lusterka i sprej. W skrócie, bo chodzi oczywiście o nakładaną (w jeden lub drugi sposób) odblaskową warstwę ochronną. Takie są wstępne wyniki badań...

Trudno uciec od wrażenia, że w Pentagonie ktoś szuka sposobu na wydobycie pieniędzy na dziwne testy. Należy uprzedzać zagrożenie, ale to już chyba lekka przesada.

Więcej na ten temat na stronie Wired