Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaćwierkaj, że bułeczki się upiekły

7 kwietnia 2009, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zaćwierkaj, że bułeczki się upiekły
Inne
Mhm… nie ma to, jak jeszcze ciepła drożdżówka z serem, pachnąca wanilią i posypana złocistą kruszonką. By jednak trafić na moment wyjęcia tych smakowitości z piekarniczego pieca, trzeba być zaprzyjaźnionym z właścicielem cukierni. Naprzeciw niecierpliwym łakomczuchom wyszła firma Poke, producent BakerTweeta.

Pod tą dziwaczną nazwą kryje się mały gadżet, który automatycznie rozsyła wiadomość o wyjętych właśnie z pieca delicjach. Wówczas w internetowy eter (a dokładnie na Twitterową stronę cukierni) pomknie wiadomość o gotowych do kupowania chałkach i rogalikach.

Pierwsza na korzystanie z BakerTweeta zdecydowała się londyńska cukierenka Albion Café. Najnowsze doniesienia z kuchennego zaplecza śledzi na Twitterze niemal 300 osób. „Jedzcie nasze croissanty, świeższe niż francuskie! Właśnie wykładamy je na ladę“.

Czy ta reklama jest uzasadniona? Jeśli akurat przebywasz w Londynie, możesz to sprawdzić.

Zobacz jak działa BakerTweet

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj