Reklama

Obecnie nie wystarczy już dobra jakość obrazu. Produkt trzeba wyposażyć w dodatkowe funkcje. Telewizory Panasonica nie są wyjątkami. Nowy model potrafi bowiem wykorzystywać gniazda USB, by stać się nagrywarką - wystarczy podłączyć pendrive, czy dysk twardy i możemy nagrać każdy program. Do tego, obowiązkowo możliwość przeglądania internetu, czy zdjęć z karty pamięci. Wbrew pozorom, okazuje się to przydatne, bo nie trzeba już szukać kabli, by podłączyć aparat do ekranu, gdy chcemy pochwalić się fotografiami. Dodatkowo, możemy w ten sposób pominąć odtwarzacz i wyświetlać filmy zdobyte w internecie.

Jak sprawia się telewizor? Poziom czerni, jak to w plazmach, przebija ten, który mogą nam zaoferować modele LCD. Czas reakcji, także jest niższy, więc plazma idealnie nadaje się do gier, czy oglądania zmagań sportowych. Zarówno wyścigi Kubicy, mistrzostwa świata, czy też Dziki Zachód w Red Dead Redemption wyglądają rewelacyjnie. Jest jednak drobny problem - w tym modelu trzeba poeksperymentować z ustawieniami kolorów - wydają się bowiem zbyt mało żywe. To samo jeśli chodzi o kontrast i jasność, trzeba samemu wybrać parametry, bo standardowe mogą nie każdemu pasować. Jednak po doprowadzeniu ustawień ekranu do porządku, dostajemy telewizor bardzo dobrej jakości. Innym, drobnym problemem jest to, że ekran nie przełącza się automatycznie na źródło sygnału - trzeba więc ręcznie wybrać, które urządzenie ma wyświetlać obraz na ekranie.

Panasonicowi brakuje też odważnego designu, w stylu LG, czy Samsunga. Na półkach sklepowych TX-P42G20 nie różni się wyglądem od produktów innych firm. A przydałoby się wprowadzenie cieńszych ramek, czy bardziej odważnych kolorów obudowy. Koncern wyszedł jednak z założenia, że ekran obroni się jakością obrazu, a nie wodotryskami.

Warto pamiętać, że telewizory serii G oferują trochę gorsze parametry jakości, niż ich więksi bracia z serii V. Nie mają tak głębokiej czerni, trochę gorszy kontrast, czy mniejszej mocy głośniki. Pobierają za to mniej prądu - testowany model pobiera 280 W, podczas gdy tej samej wielkości ekran serii V potrzebuj70W więcej.
Różnice w oferowanych technologiach sprawiają jednak, że ten telewizor jest idealnym produktem dla ludzi którzy nie chcą wydawać fortuny na nowy ekran i są w stanie pogodzić się z trochę gorszą jakością obrazu.