Dziennik.pl logo

Roaming znad Wisły nie podoba się nikomu. "Tylko Polska jest tak ewidentnie problematyczna"

18 maja 2017, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kobieta korzysta ze smartfona
Kobieta korzysta ze smartfona/Shutterstock
Po publikacji cenników roamingowych Urząd Komunikacji Elektronicznej postraszył operatorów karami. Wygląda na to, że skutecznie.

– – mówi nam nieoficjalnie przedstawiciel Komisji Europejskiej. Od 15 czerwca wszyscy mieszkańcy Unii mają rozmawiać i esemesować w podróży na tych samych zasadach co w kraju. "Roam like at home", czyli płać jak w domu, to naczelna idea rozporządzenia, które zacznie działać za miesiąc. W Polsce w ofertach trzech z czterech największych telekomów została ona jednak ograniczona. Jak pisaliśmy wczoraj, tylko Orange potraktował ją dosłownie, Plus, Play i T-Mobile wprowadziły obostrzenia.

Posiadacze pakietów nielimitowanych – a jest to, jak wynika z naszych informacji, 80–90 proc. wszystkich klientów "wielkiej czwórki" – nie będą mogli dzwonić i esemesować za granicą bez obaw o dodatkowe koszty. Darmowe będą tylko rozmowy i SMS-y przyznane im w ramach rocznej puli. Play daje np. od 250 do maksymalnie 820 min. na rozmowy rocznie, T-Mobile od 500 do 2 tys. min., w zależności od taryfy.

Roaming po nowemu

Dowiedz się jak będzie wyglądało stosowanie unijnych regulacji dotyczących roamingu

Opublikowany przez gazetaprawna.pl Środa, 17 maja 2017

– – mówi Nathalie Vandystadt, rzeczniczka KE ds. jednolitego rynku cyfrowego.

KE ma więcej zastrzeżeń. Na przykład do cen zaproponowanych przez polskie telekomy. Dodatkowe opłaty za transfer danych w większości taryf zarówno w Play, jak i w T-Mobile mają wynieść 9 gr (2,1 eurocenta) za 1 MB. Ustalona odgórnie unijna stawka to 0,77 centa za MB (plus VAT).

We wtorek operatorów wezwał na dywanik prezes UKE. Po spotkaniu urząd wydał komunikat, w którym dał do zrozumienia, że nie zaakceptuje polityki operatorów, i postraszył ich karami.

– – tłumaczy Monika Radecka z UKE. – – dodaje.

Operatorzy nie chcą komentować zarzutów. Twierdzą, że zastosowali się do unijnych reguł. Wygląda jednak na to, że będą musieli zmienić cenniki. – – mówi Arkadiusz Majewski z Plusa.

Problem polega na tym, że Unia, znosząc roaming, nie zlikwidowała hurtowych stawek, które operatorzy muszą płacić między sobą. Za minuty wydzwonione przez Polaka czy wysłane przez niego SMS-y w czasie wakacji w Hiszpanii jego operator będzie musiał zapłacić hiszpańskiemu konkurentowi kwotę określoną przez KE. Francuskiemu czy włoskiemu telekomowi, gdzie nielimitowany abonament kosztuje średnio trzy razy więcej niż w Polsce, będzie się to nadal opłacać, polskiemu niekoniecznie.

Piotr Mieczkowski, ekspert EY, zwraca uwagę, że ceny usług telekomunikacyjnych w Polsce są jednymi z najniższych w Europie. – – tłumaczy. Gdyby po 15 czerwca Czesi masowo zastosowali się do tego pomysłu, mogliby zaoszczędzić na rozmowach, ale kosztem polskich telekomów.

– – mówi nam jeden z menedżerów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj