We współpracy z Panoptykonem SIN złożyła przeciwko Facebookowi pozew o ochronę dóbr osobistych, w którym zarzuca firmie niesłuszne ograniczenie wolności słowa organizacji. Zwraca też uwagę, że ucierpiała jej reputacja i poczucie pewności i bezpieczeństwa działania. SIN domaga się przywrócenia przez Facebooka usuniętych kont i stron oraz publicznych przeprosin. Sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie.
- powiedziała PAP Dorota Głowacka z Fundacji Panoptykon, która zajmuje się ochroną prywatności.
- podkreśliła ekspertka Panoptykonu.
Jak mówiła, stowarzyszenie, któremu Facebook zablokował stronę, czyli Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) to grupa aktywistów, która od prawie 10 lat prowadzi w Polsce edukację narkotykową, przestrzegając przed szkodliwym działaniem substancji psychoaktywnych i pomagając osobom, które z nich korzystają.
- opisywała Dorota Głowacka. Wskazała, że Facebook przewiduje wprawdzie procedurę odwoławczą, ale polega ona na prośbie o ponowne rozpatrzenie sprawy i nie daje nawet technicznej możliwości przedstawienia swojej argumentacji.
Jak powiedziała PAP ekspertka Panoptykonu, celem pozwu złożonego przed Sądem Okręgowym w Warszawie jest również wskazanie, że polscy użytkownicy Facebooka powinni mieć możliwość kierowania pozwów przeciw Facebookowi czy innym zagranicznym portalom do polskiego sądu, bo dochodzenie swoich praw przed sądem w Irlandii czy Kalifornii ma w praktyce charakter czysto iluzoryczny.
Jednocześnie Głowacka zwróciła uwagę, że szkodliwe i bezprawne treści, szczególnie mowa nienawiści czy przemocy, powinny znikać z platform internetowych. podkreśliła przedstawicielka Panoptykonu.