Wszystkie roboty z filmu "Transformers" mogą się schować. Oto nadjeżdża prawdziwy potwór - 700-tonowa ciężarówka firmy Caterpillar, która nie potrzebuje kierowcy. Po co komu taka maszyna? Do kopalni odkrywkowych, czy wielkich budów, gdzie trzeba wywozić setki ton ziemi.
Naukowcy z uniwersytetu Carnegie Mellon stoją przed nie lada problemem. Muszą przystosować oprogramowanie automatycznego kierowcy z małych samochodzików, do potężnych ciężarówek, które wywożą ziemię na budowie.
Będą one częścią bezzałogowego systemu wydobywczego, które opracowuje firma Caterpillar. Wkrótce więc w kopalniach i na budowach pojawią się 700-tonowe maszyny, które same sobą sterują. To one zdecydują, którędy ziemię wywieźć i jak najlepiej jeździć po placu. Gorzej, jak będzie spięcie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|