Dziennik Gazeta Prawana logo

Pegasus szpiegował pracowników KE? Ruszyło śledztwo

28 lipca 2022, 20:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
program szpiegujący
<p>Pegasus to program szpiegujący, instalowany na telefonach komórkowych.</p>/Shutterstock
Komisja Europejska wszczęła śledztwo po doniesieniach, że oprogramowanie szpiegowskie Pegasus było wykorzystywane wobec jej pracowników, w tym wobec komisarza UE ds. sprawiedliwości Didiera Reyndersa - wynika z dokumentu, do którego dotarła w czwartek AFP.

25 lipca Reynders wysłał list do eurodeputowanej Sophie in't Veld z komisji Parlamentu Europejskiego badającej wykorzystywanie Pegesusa, w którym poinformował, że otrzymał ostrzeżenie od firmy Apple o możliwym zainfekowaniu jego smartfona oprogramowaniem szpiegowskim. Podobne ostrzeżenia otrzymało kilka innych osób pracujących dla KE.

Dochodzenie

Według AFP wszczęto dochodzenie w tej sprawie, które nie zostało jeszcze zakończone i nie dostarczyło na razie niezbitych dowodów na zainfekowanie Pegasusem telefonów personelu KE.

Jednak sprawdzenie wielu smartfonów wskazuje na to, że w istocie doszło do wykorzystania oprogramowania inwigilacyjnego. Na tym etapie dochodzenia nie sposób jeszcze ustalić na pewno, kto zainfekował Pegasusem telefony osób z KE - wynika z listu Reyndersa, na który powołuje się AFP.

Pytany w czwartek o tę sprawę rzecznik KE odmówił podania informacji na temat tego, ile osób zostało zaatakowanych przez oprogramowanie szpiegowskie.

Komisja śledcza

W marcu PE powołał komisję śledczą, której sprawozdawczynią jest Sophie in't Veld. Zadaniem komisji jest zbadanie używania "oprogramowania szpiegowskiego Pegasus i podobnego" przez rządy państw UE i sprawdzenie, czy było ono wykorzystywane do celów politycznych, np. przeciwko dziennikarzom, politykom i prawnikom.

Według komunikatu, który wydał wtedy PE komisja "zbada domniemane naruszenia prawa UE w związku z używaniem oprogramowania inwigilacyjnego m.in. przez Węgry i Polskę".

Bezpieczeństwo narodowe

Według KE Warszawa i Budapeszt odpowiedziały, że wykorzystanie takiego oprogramowania jest kwestią "bezpieczeństwa narodowego" i nie podlega unijnej legislacji, co oprotestowała Bruksela - pisze AFP.

We wtorek grecki eurodeputowany Nikos Andrulakis złożył skargę w Sądzie Najwyższym Grecji w związku z próbą zainfekowania jego telefonu przez Predatora - oprogramowanie podobne do Pegasusa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj