Dziennik Gazeta Prawana logo

Transformacja cyfrowa już pozwala zarabiać

13 marca 2019, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Transformacja cyfrowa już pozwala zarabiać
Media
Innowacyjne firmy cyfrowej gospodarki, które jeszcze kilka lat temu szturmem zdobywały klientów, dzisiaj zaczynają na nich zarabiać. Już od dłuższego czasu są interesujące także dla funduszy private equity. To najbardziej przyszłościowa klasa aktywów - przekonywał Tomasz Czechowicz, prezes funduszu inwestycyjnego MCI Capital, w trakcie Polskiego Forum Ekonomicznego, odbywającego się 9 marca w Londynie.

Polskie Forum Ekonomiczne to inicjatywa polskich studentów London School of Economics, jednego z najlepszych uniwersytetów ekonomicznych na świecie, objęta patronatem przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę i wspierana przez duże banki, firmy inwestycyjne i konsultingowe, posiadające w Polsce swoje siedziby bądź filie.

W tym roku forum odbyło się już po raz ósmy i zgromadziło ponad 700 uczestników, głównie młodych, studiujących w Wielkiej Brytanii Polaków. 8 marca, w trakcie części nieoficjalnej PFE brali oni udział w warsztatach z ludźmi biznesu - ich potencjalnymi pracodawcami. W trakcie oficjalnej części - 9 marca – uczestniczyli w publicznych dyskusjach, m.in. na temat Europy po brexicie, sposobach wykorzystania potencjału drzemiącego w polskiej gospodarce, czy na temat ewolucji branży nowych technologii.
O tym ostatnim dyskutowali m.in. prezes MCI Capital, Tomasz Czechowicz wraz z Martą Krupińską (FreeUp), Jarosławem Królewskim (Synerise) i Wojciechem Fedorowiczem (TDJ-Pitango) w trakcie panelu „Winner Takes it All“ (Zwycięzca bierze wszystko). Głównym zagadnieniem były innowacyjne spółki technologiczne.

Czy mamy szanse na pojawienie się rodzimych technologicznych „jednorożców“, czyli spółek o wartości powyżej miliarda dolarów? Jak na razie mamy właściwie tylko jeden: CD Projekt, a żeby to było możliwe w istotnej skali, potrzeba wsparcia, które pozwoli „wyskalować“ biznesy.
Tomasz Czechowicz podkreślał ważną rolę funduszy typu private equity, które oferują wsparcie prywatnego kapitału inwestycyjnego. Zwrócił też uwagę na konieczność konsekwentnej realizacji założonego planu. - - podsumował Czechowicz w trakcie wywiadu jeden na jeden z Jarosławem Kuźniarem bezpośrednio po dyskusji.

- -  zadeklarował też Czechowicz, zapytany przez Kuźniara o najlepsze inwestycje MCI. - - mówił Czechowicz.

Tłumaczył też, że model inwestycyjny MCI, który jest funduszem “private equity”, zakłada inwestowanie wyłącznie w spółki cyfrowej gospodarki generujące przepływy pieniężne. Jeszcze bowiem dekadę temu innowacyjne przedsiębiorstwa cyfrowe miały spore problemy ze znalezieniem sposobu na monetyzację swojej działalności. Dobrym przykładem, chociaż akurat niefintechowym, jest np. Facebook, w którego zdolność zarabiania pieniędzy wielu wątpiło jeszcze kilka lat temu. Brak cashflow był także przyczyną upadku wielu firm interentowych w wyniku pęknięcia tzw. bańki dotcomowej w 2001 r.

Zdaniem prezesa MCI po boomie w branży fintechowej, przyjdzie kolej na usługi typu B2B (business-to-business), a przede wszystkim na służbę zdrowia. Ma to podstawy. Wobec wyzwań demograficznych, szczególnie starzenia się społeczeństwa, cyfryzacja może nie tylko ograniczać koszty, ale i podnieść jakość usług medycznych. Z szacunków Global Market Insights wynika, że w 2025 r. rynek cyfrowej opieki zdrowotnej będzie wart ok. 500 mld dol., gdy dzisiaj to ok. 100 mld.
- - mówił Czechowicz.
Jako drugi przedmiot zainteresowania wymienił firmy tradycyjne, których korzenie sięgają przedinternetowej ery, gdy dorobiły się statusu lidera, ale w dobie cyfrowej gospodarki, muszą się modernizować - inaczej go stracą. Chodzi o tradycyjny przemysł, usługi, czy firmy mediowe. - .

Czy Polska jako gospodarka wpisze się w te światowe trendy? Dla firm takich, jak MCI to ważne pytanie, bo działają głównie w Europie Centralnej i Wschodniej. To zależy przede wszystkim, od kapitału ludzkiego, jaki będzie dla kraju pracował. Tu jest sporo do zrobienia. Organizatorzy PEF opracowali 52-stronicowy raport, w którym punktują słabości naszego szkolnictwa wyższego porównując je z anglosaskim. Ich główna rekomendacja to stworzenie mniejszej grupy „silniejszych, rozpoznawalnych międzynarodowo i dobrze finansowanych uniwersytetów“. Tylko takie uczelnie mają szansę zatrzymać drenaż mózgów. Rosnąca liczba polskich studentów w Wielkiej Brytanii - (w 2018 r. o 45 proc. więcej niż w 2014 r.) ich zdaniem nie jest koniecznie czymś, z czego należy się cieszyć. Dlaczego? Studenci ci nie wracają jeszcze do Polski tak często, jak powinni. Nowoczesny know-how i idee, które mogliby do nas zaimportować, pozostają za granicą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj