Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozwiązania Smart City ułatwiają oszczędzanie energii w miastach

28 grudnia 2022, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
energia
fot. materiały prasowe
Niewielu zdaje sobie sprawę, że oświetlenie uliczne pochłania jedną piątą prądu produkowanego na świecie. W dobie globalnego kryzysu energetycznego ta jedna piąta słono kosztuje włodarzy metropolii i ich mieszkańców. Nie inaczej jest w przypadku polskich miast. Drastyczny wzrost cen, po jakich kupują prąd, zmusza je do realnych działań na rzecz oszczędności. Pomóc mogą rozwiązania z koszyka określanego mianem Smart City.

Miasto przyszłości to inteligentne miasto – takie stwierdzenie to już nie tylko atrakcyjne hasło przewodnie debat na kongresach gospodarczych, lecz także idea, którą jak najszybciej należy przekuć w czyny. Zwłaszcza że dalsze trwanie w obecnym modelu zużycia energii to nic innego jak worek bez dna.

W 2023 r. tylko nieliczne polskie miasta, np. Kielce czy Katowice, utrzymają gwarantowane ceny za energię elektryczną. Jest to możliwe dzięki wcześniejszemu zabezpieczeniu się wieloletnimi umowami z dostawcami energii. W większości miast opłaty za energię elektryczną wzrosną jednak dwu-, a nawet czterokrotnie. Chociaż zamrożenie cen prądu ma obowiązywać do grudnia 2023 r., to przed dalszym wzrostem cen energii nie ma ucieczki. Podobnie jak przed oszczędnościami, których konieczność ujęto w prawie.

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 r. zobowiązała władze samorządowe do działania w celu zmniejszenia całkowitego zużycia energii elektrycznej o 10 proc. w stosunku do średniego zużycia w latach 2018–2019 w zajmowanych budynkach lub częściach budynków oraz przez wykorzystywane urządzenia techniczne, instalacje i pojazdy. Pomóc w tym mogą rozwiązania Smart City.

Jak zredukować zużycie prądu w miastach? Zacznijmy od Smart Light. Oświetlenie uliczne może odpowiadać nawet za 60 proc. miejskiego rachunku za prąd, dlatego wielu włodarzy metropolii upatruje światełka w tunelu właśnie w tym koszyku wydatków. Wygaszanie lamp, choć wydaje się efektywnym rozwiązaniem, w praktyce nie jest zgodne z polskimi normami, które szczegółowo regulują to, z jakim natężeniem i w jaki sposób muszą być oświetlone poszczególne części miasta. Nie sprzyja też bezpieczeństwu i komfortowi mieszkańców przemieszczających się po zmroku.

Lepszym rozwiązaniem może być modernizacja sieci oświetlenia. Już sama wymiana energochłonnych lamp sodowych i rtęciowych na nowoczesne lampy LED zmniejsza zużycie prądu o połowę. Jak wyjaśniają eksperci Orange Polska,prosta podmiana sodowego źródła światła o mocy 75 W (realnie od 85 W do 90 W) na odpowiednik LED o mocy 40–45 W gwarantuje zmniejszenie zużycia energii o ok. 50 proc. przy zachowaniu tego samego, a nawet lepszego natężenia światła. W przypadku oświetlenia rtęciowego – które już od dawna nie powinno być używane, ale które nadal spotyka się w polskich miastach – oszczędność wynosi nawet 60–70 proc.

Kolejne 25 proc. oszczędności może przynieść wprowadzenie inteligentnego, jakościowego systemu zarządzania infrastrukturą oświetleniową. Nowoczesne rozwiązanie pozwala na korzystanie z precyzyjnych zegarów astronomicznych w systemie sterowania. To z kolei umożliwia włączanie i wyłączanie opraw latarni zgodnie ze wschodami i z zachodami słońca, a nawet opóźnianie ich załączania i wyłączania, np. o kwadrans. W skali roku to oszczędności rzędu 200 godzin świecenia jednej lampy. Lampy można też przygaszać, czyli zmniejszać ich moc w godzinach słabszego ruchu, co pozwala zredukować pobór mocy przez ponad 1000–1500 godzin.
Za wprowadzeniem innowacji w oświetleniu przemawia również nieefektywność obecnych systemów zarządzania oświetleniem ulicznym. Nagminnie zdarza się, że lampy świecą w dzień lub nie włączają się w nocy, a proste zegary regulujące czas świecenia często się rozsynchronizowują. To wszystko oznacza wyższe rachunku za prąd.

W inteligentne systemy zarządzania oświetleniem inwestują zarówno największe miasta, jak i niewielkie miejscowości. Przykładem mniejszego ośrodka, który zdecydował się na modernizację oświetlenia, jest gmina Ścinawa na Śląsku. Dwanaście wsi leżących w jej granicach zostanie wkrótce objętych nowoczesnym, inteligentnym systemem do zarządzania lampami ulicznymi Smart Light od Orange. Projekt pozwoli na zintegrowanie 1900 lamp ulicznych, które oświetlą 24 km dróg i chodników. W kilku wsiach światła uliczne rozbłysną po raz pierwszy.

Sam system Smart Light to kompleksowe rozwiązanie. Dzięki niemu można sterować oświetleniem ulic, parków, osiedli mieszkaniowych i innych przestrzeni. Chodzi o to, by lampy świeciły tylko wtedy, gdy jest ciemno, i by robiły to z określonym natężeniem, zależnym np. od warunków atmosferycznych lub lokalizacji. Smart Light daje możliwość zdalnego sterowania zarówno pojedynczymi lampami, jak i grupami lamp oraz wprowadzanie tzw. scenariuszy świecenia. Z systemu przygotowanego przez Orange korzysta już 15 miejscowości, a do tego grona dołączają kolejne miasta.

Modernizacja i wykorzystanie innowacji w infrastrukturze świetlnej to niejedyne sposoby na ograniczenie zużycia prądu w mieście. Na inne rozwiązania wskazują eksperci Orange, którzy w ramach Akademii Lidera Smart City bezpłatnie szkolą samorządowców zainteresowanych wcielaniem w życie idei inteligentnego miasta.

Jedna z najistotniejszych kwestii podczas szukania oszczędności w zużyciu prądu to świadome podejście do zarządzania energią. W jego ramach warto przeprowadzić audyt energetyczny i wdrożyć monitoring zużywanej oraz dostarczanej energii. Trzeba tu podkreślić, że do takiego monitoringu nie służy licznik energii. W ocenie ekspertów równie cennym rozwiązaniem może się okazać wprowadzenie systemu powiadomień i alarmów w przypadku wykrytych nieprawidłowości. Dobrze jest też zastanowić się nad inwestycjami we własne źródła energii, np. w popularną obecnie fotowoltaikę.

Orange od lat pomaga swoim klientom w audytach energetycznych i w monitoringu przepływów energii. Dzięki temu eksperci firmy zidentyfikowali już w gminach i miastach wiele problemów generujących nadmierne zużycie prądu. Najbardziej prozaiczny i niewątpliwie kosztotwórczy przypadek wiązał się z pewnym codziennym rytuałem. Pracownicy biurowi w jednym z urzędów zaczynali pracę o tej samej godzinie i od tych samych czynności. O 8 rano każdego dnia roboczego uruchamiali czajnik z myślą o porannej kawie bądź herbacie. W tym samym czasie włączali też grzejniki i regulowali klimatyzację.

Uruchamianie wielu urządzeń w tym samym czasie regularnie doprowadzało do przekroczenia poziomów mocy biernej. A za każde takie przekroczenie trzeba zapłacić. Rozwiązaniem takiego problemu może być chociażby przesunięcie czasu pracy części pracowników. Aby wykryć podobne wąskie gardła, warto sięgnąć po rozwiązania smart.

DZR

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj