To kolejny kontrowersyjny tytuł z portfolio Ultimate Games.

Priest Simulator to realistyczny symulator, w którym gracz może wybrać, czy jako ksiądz będzie pomagał ludziom, czy robił sobie z nich żarty.

Główny bohater gry – Roberto – przyjeżdża do tętniącej życiem i śmiercią wsi. Kierują nim żądza pieniądza oraz pragnienie zemsty. Dobrze się składa, bo akurat zwolniła się posada księdza. Roberto z wykształcenia jest niszczycielem mebli, ale w nowym zawodzie odnajduje się świetnie. W miasteczku panuje niezdrowa moda na satanizm.

Jak na dobrego duszpasterza przystało, Roberto bierze się od razu do roboty - plądruje mieszkania, rozwalając doszczętnie przeklęte biblioteczki, zrywając plakaty metalowych zespołów i wysadzając w powietrze sprzęt stereo.

Wyczyszczone mieszkanie przechodzi gruntowny remont. Czarne ściany stają się białe, a zamiast mebli o ateistycznej ornamentyce pojawiają się meble od stolarza katolika, na których Roberto ustawia wytworzone z pozyskanych surowców dewocjonalia. W domu nawróconego można śmiało odprawić kolędę. Istnieje jednak szansa, że wierni nie wpuszczą Roberto, tylko kapłana z konkurencyjnego kościoła - Grzegorza Grzebitrąbkę.

Priest Simulator to odważna gra, która z założenia miała budzić kontrowersje. Uważamy, że nie powinniśmy obawiać się żadnej grupy zawodowej. Szczególnie współcześnie, gdy tak gorące przyjęcie miały zarówno film „Kler”, jak i dokument o grzechach Kościoła – „Tylko nie mów nikomu”. Oba tytuły pokazują, że warto podejmować tę tematykę – ocenia Mateusz Zawadzki, Prezes Zarządu Ultimate Games.