Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik Praw Dziecka: Odetnijmy patostreamerów od pieniędzy. To szlam internetu!

1 października 2019, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mikołaj Pawlak
Mikołaj Pawlak/PAP
Pieniądze zarabiane na cyberprzemocy, patostreamie i pornografii to szlam internetu. Trzeba jak najszybciej działać i zmienić prawo, by odciąć od tych pieniędzy ludzi propagujących niebezpieczne treści - apeluje Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

- - podkreśla Mikołaj Pawlak.

Rzecznik jest jednym z sygnatariuszy "Deklaracji współpracy na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie". Podpisali ją także Minister Cyfryzacji Marek Zagórski oraz przedstawiciele: Telewizji Polskiej, policji, NASK, Microsoftu, Interii, Wirtualnej Polski, "Rzeczpospolitej", "Dziennika Gazety Prawnej", Orange, Play, Plusa, T-Mobile, ZPR (wydawca m.in. "Super Expressu"), Fratrii, CyberDefence24 i Salon24.

Deklaracja to przyjęcie na siebie - przez administrację publiczną, firmy i organizacje pozarządowe - zobowiązania do podjęcia działań, które zagwarantują ochronę dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami. Po pierwsze, poprzez tworzenie i sprawne wprowadzanie w życie odpowiednich przepisów, które wyeliminują możliwości czerpania korzyści finansowych z cyberprzemocy. Po drugie, zorganizowanie kampanii społecznych i edukacyjnych w celu wypromowania wartościowych treści i możliwości internetu. Wreszcie poprzez usprawnienie wymiany informacji pomiędzy dostawcami treści i usług internetowych, tak by jak najszybciej docierały do odpowiednich instytucji sygnały o nowych zagrożeniach.

"Niezwykle groźnym zjawiskiem są patostreamy - transmisje prowadzone na różnych platformach internetowych - które epatują zachowaniami o charakterze dewiacji społecznych. Pokazywane są w nich na żywo libacje, bójki, wulgarne rozmowy i pornografia. Podczas jednej z transmisji patostreamer skopał własną babcię, inny na głowie ofiary rozbił butelkę, a kolejny namawiał 12-letnią dziewczynkę do obnażania się przed kamerą. Odbiorcami tych przerażających transmisji są często dzieci. Z badań wynika, że patotreści w internecie ogląda już połowa nastolatków" - tłumaczy Biuro Prasowe Rzecznika Praw Dziecka.

"Są też inne formy cyberprzemocy. To na przykład publikowanie ośmieszających filmików i zdjęć, rozsyłanie gróźb i fałszywych informacji, poniżające wykluczanie z grup i forów w serwisach społecznościowych. Statystyki alarmują, że cyberprzemocy doznaje nawet do 50 proc. młodych ludzi. Zmasowanych ataków w sieci doświadczył już co piąty nastolatek" - podaje Biuro.

- – apeluje RPD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj