Do dekretu w tej sprawie, podpisanego przez przywódcę Kambodży Hun Sena, dotarła agencja AFP. Według dokumentu utworzenie tzw. narodowej bramy sieciowej (NIG) ma na celu “podniesienie dochodów państwa, ochronę bezpieczeństwa narodowego i ochronę porządku społecznego”. Choć rząd temu zaprzecza, obrońcy wolności słowa obawiają się, że Phnom Penh dąży do budowy własnego odpowiednika tzw. cyfrowego Wielkiego Muru w Chinach.

Reklama

Władze otwarcie przeciw "rebeliantom"

Cytowany przez agencję rzecznik rządu Phay Siphan zapewnił, że narodowa brama sieciowa pomoże w zwalczaniu przestępczości internetowej. Jak jednak dodał, władze “zniszczą użytkowników, którzy dążą do wywołania rebelii”.

Zgodnie z dekretem operator bramy sieciowej ma mieć za zadanie blokowanie i rozłączanie połączeń sieciowych, które władze uznają za szkodliwe. Ma także przedstawiać regularne raporty na temat ruchu w sieci.

Prawa człowieka zagrożone?

Obrońcy wolności słowa ostrzegają, że zapewni to reżimowi Hun Sena, który rządzi krajem od 36 lat, niemal całkowitą kontrolę nad aktywnością internetową obywateli.

Przekonują, że doprowadzi to do stłumienia wolności słowa i blokady niechcianych przez rząd treści, tak jak to ma obecnie miejsce w Chinach. Funkcjonuje tam tzw. cyfrowy Wielki Mur, umożliwiający ograniczanie dostępu do treści niezgodnych z wytycznymi rządzącej partii komunistycznej i m.in. utrudniający dostęp do zachodnich mediów społecznościowych.

Dyrektorka Kambodżańskiego Centrum Praw Człowieka, Chak Sopheap, oceniła w rozmowie z AFP, że NIG ułatwi masową inwigilację, przechwytywanie i cenzurę komunikacji, a także zbieranie prywatnych danych internautów. - Wywołuje to poważne obawy o przyszłość podstawowych praw człowieka w Kambodży – powiedziała.

Reklama

Zaostrzenie represji

Odkąd w 2017 roku rząd Hun Sena zdelegalizował główne ugrupowanie opozycyjne, Kambodżańską Partię Ocalenia Narodowego (CNRP), zaostrzyły się represje, w tym wobec krytyków władzy wyrażających swoje opinie online.

Według ONZ od czerwca 2019 roku aresztowano ponad 150 osób powiązanych z CNRP. W listopadzie rozpoczął się proces kilkudziesięciu opozycjonistów, którym zarzuca się zdradę stanu.

Na skutek szykanowania opozycji przez władze doszło do pogorszenia stosunków Kambodży z krajami Zachodu oraz z Unią Europejską, która pozbawiła ją przywilejów handlowych.

Kim jest Hun Sen?

Hun Sen rządzi azjatyckim krajem nieprzerwanie od 1985 roku. Był jednym z przywódców Czerwonych Khmerów i urósł w siłę za czasów kambodżańskiej transformacji. Po ustanowieniu w kraju w 1993 roku systemu demokratycznego przez cztery lata był premierem razem z księciem Norodomem Ranariddhem. Władzę skonsolidował w wyniku przewrotu z 1997 roku, odkąd nieprzerwanie rządzi samodzielnie.

Kambodżański premier znany jest z ostrego języka i często używa inwektyw wobec swoich przeciwników. 7 lutego nazwał ich podczas konferencji prasowej "wściekłymi psami", a przebywających w więzieniach opozycjonistów określił mianem "podżegaczy". Swoich zwolenników wezwał, by nie wspominali w telewizji i mediach społecznościowych nazwisk oponentów rządu. Zamiast tego - jak poinstruował - powinni rozpowszechniać informacje o wysiłkach władz w walce z pandemią, korupcją, ubóstwem, kryzysem gospodarczym oraz wypadkami drogowymi.