Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec tandety z Chin. "Dobrej jakości sprzęt za rozsądną cenę"

4 sierpnia 2015, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Smartfon, zdjęcie ilustracyjne
Smartfon, zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock
Koreańskie firmy technologiczne, które wyparły japońskie koncerny, same znalazły się na celowniku nowej konkurencji. To producenci z Chin, którzy chcą skończyć z wizerunkiem firm, produkujących jedynie tanią tandetę. Ich rozwiązania, sprzedawane za rozsądną cenę, podbijają świat.

Samsung w II kw. wykazał 41,7 mld dol. przychodów przy 4,9 mld dol. zysku operacyjnego. Wynik dobry, ale słabszy niż ubiegłoroczny. To piąty kwartał z rzędu ze spadkiem zysków. Przychód Microsoftu za ten okres wyniósł 22,2 mld dol., strata netto 3,2 mld dol., co jest efektem głównie odpisu części wartości przejętej Nokii. Przychód HTC wyniósł 1,1 mld dol. przy stracie netto 266,6 mln dol. Sony poprawił kondycję finansową, ale jest daleki od dawnej świetności - przychód wyniósł 15,5 mld dol., zysk operacyjny - 780 mln dol.

Jedynym dużym producentem, który nie ma problemów, jest Apple, odcinający kupony od sukcesu iPhone’a  6. Co się dzieje z resztą uznanych firm? Każda z nich ma swoje problemy wynikające ze specyfiki działalności czy niekorzystnych kursów walutowych, zmniejszających zyski z eksportu. Jest jednak jeden wspólny mianownik - Chińczycy, którzy na fali wzrostu podbierają im udziały rynkowe. Nic dziwnego, bo są wyraźnie tańsi niż zachodnia konkurencja. - przypomina Marcin Madera z DM TMS Brokers.

Lenovo jest największym producentem komputerów na świecie, a pozycję tę zbudował na amerykańskiej marce kupionej za chińskie pieniądze. W segmencie smartfonów liderem jeszcze nie jest, ale nie ukrywa, że ma takie ambicje. Pomóc ma w tym Motorola, którą kupił od Google’a za 3 mld dol. Roczne przychody chińskiego producenta wzrosły rok do roku o 20 proc. Z kolei Huawei jest pierwszą w historii chińską marką, która weszła na listę Interbrand stu największych marek świata. Na razie Chińczycy zajęli 94. pozycję, ale zdążyli już wyprzedzić w rankingu Nokię. Sprzedaż urządzeń w pierwszym półroczu przełożyła się na 28,3 mld dol. przychodu, czyli 30 proc. więcej niż rok wcześniej.

Do tego należy dodać młode chińskie start-upy, które sprzedają urządzenia wydajnościowo zbliżone lub nawet lepsze w porównaniu do starych, uznanych marek. By daleko nie szukać, weźmy OnePlus czy Xiaomi. Ten ostatni łączy w sobie to, co najlepsze w telefonach od Apple’a  i Samsunga, a jego prezes Lei Jun dorobił się już przezwiska chińskiego Steve’a Jobsa. Xiaomi sprzedaje smartfony prawie wyłącznie przez internet, z niebanalnym wynikiem 61 mln urządzeń w zeszłym roku. Na rodzimym rynku strącił już Samsunga z fotela lidera sprzedaży. W kwietniu dołożył rekord Guinnessa, w ciągu doby sprzedając 2,11 mln smartfonów, co przełożyło się na 355 mln dol. przychodu. Skąd ta popularność? Cena. Telefon klasy Samsunga S6 można mieć za równowartość 1300 zł, czyli połowę ceny.

Przy czym w przypadku firm takich jak Xiaomi czy OnePlus te wzrosty są niepewne. Mają bowiem tendencję do kopiowania istniejących rozwiązań i naruszania patentów. Obaj producenci chcieli wejść na rynek indyjski, jednak dostali sądowe zakazy sprzedaży. A rynek chiński, choć ogromny, w końcu się nasyci. - uważa Marcin Madera. - dodaje.

W Turcji Huawei razem z miejscowym Turkcellem będzie rozwijał sieć 5G. Wie, że Europejczycy kochają piłkę nożną i sponsoruje kluby AC Milan i Borussia Dortmund. Pełno go też w reklamach telewizyjnych, także w Polsce. - opowiada Witold Tomaszewski, redaktor naczelny branżowego serwisu Telepolis.pl. A to oznacza pozyskanie ważnego kanału sprzedaży. Tylko w Polsce ok. 70 proc. sprzedanych telefonów pochodzi od operatorów. Lenovo nie żyje z telekomami aż tak dobrze jak konkurent, jednak jako największy producent komputerów ma dobre kontakty z detalistami.

- nie ma wątpliwości Witold Tomaszewski. Chociaż wszystko zależy od specyfiki danego rynku. Bo na przykład Polska jest krajem, gdzie marki takie jak Sony czy Nokia mają nienaturalny udział rynkowy w porównaniu do globalnych trendów. My lubimy marki, które już znamy. W Hiszpanii z kolei Huawei jest w czołówce sprzedawców.

 Jak mówi Tomaszewski, jeszcze ładnych parę lat zajmie chińskim firmom zerwanie u nas z wizerunkiem tanich i tandetnych produktów, tak jak wcześniej zrobili Japończycy i Koreańczycy. Ale są na dobrej drodze 

"ETAP TANDETY W ZASADZIE JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁ"

Radosław Pyffel prezes Centrum Studiów Polska–Azja

Wciąż pokutuje opinia, że chińskie towary to tandeta, i jeszcze przez jakiś czas to się nie zmieni. To efekt niewiedzy, bo etap tandety w zasadzie już się skończył. Chiny powtarzają drogę, którą obrały kiedyś Japonia, Korea Płd., Tajwan. Dziś nikt nie nazwie ich produktów chłamem. Po trzech dekadach bycia fabryką świata i opierania gospodarki na eksporcie i niskich płacach kraj musi się zmierzyć z tym samym wyzwaniem co Polska – pułapką średniego dochodu.

Taki był zresztą cel, by po 30 latach stać się krajem średnio zamożnym. Teraz Państwo Środka realizuje nowy etap rozwoju: innowacyjna gospodarka produkująca jakościowe towary, niezajmująca się już najtańszą produkcją. Chiny są zresztą na to za drogie – płace we wschodnich prowincjach są już porównywalne z tymi ze wschodniej Polski lub wyższe od nich. ChRL inwestuje w rozwój nauki i technologii więcej niż UE. Czy to się uda? Za wcześnie na oceny, choć są pierwsze symptomy, że ta wizja ma szansę się ziścić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj