Dziennik Gazeta Prawana logo

Czego potrzeba, by cieszyć się filmem w rozdzielczości 4K? Sam telewizor to za mało

27 listopada 2017, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mężczyzna i przemoc na ekranie telewizora
Mężczyzna i przemoc na ekranie telewizora/Shutterstock
Operatorzy telewizji cyfrowej i kablowej zaczynają oferować kanały w jakości 4K, pojawia się też coraz więcej filmów zarówno w streamingu, jak i na płytach. Oto, co trzeba mieć, by cieszyć się prawdziwą jakością obrazu w tej rozdzielczości.

Jeśli zamierzamy korzystać z Netflixa czy innych serwisów streamingowych, to bez szybkiego łącza się nie obędzie. Zalecana prędkość minimalna to 15 MB/s. Jednak przy takim łączu, zwłaszcza podczas spadku transferu, gdy inni domownicy zaczynają korzystać z sieci możemy mieć problemy z płynnym odtwarzaniem obrazu, dlatego warto zainwestować w łącze o prędkości przynajmniej dwukrotnie szybsze, lub przesiąść się na światłowód. Z kolei oglądanie filmów przez sieć 4G jest praktycznie niemożliwa - obraz 4K zajmuje od 30 do 40 GB, co przy limitach transferu nawet w najdroższych abonamentach, nie pozwoli nam obejrzeć całego filmu.

Jeśli korzystamy z usług operatorów satelitarnych, czy cyfrowych niezbędny będzie też dekoder - zarówno jednak NC+, jak i Orange mają w swojej ofercie sprzęt, który wypożyczają klientom. Wymiana jest konieczna, bowiem urządzenia, których używamy na co dzień, nie są w stanie poradzić sobie z przetwarzaniem sygnału. 

Filmy 4K można też kupić bezpośrednio na płytach - nie są one tanie, kosztują ponad 100 złotych, a oferta naszych sklepów nie jest zbyt bogata (najtaniej zaś wychodzi sprowadzanie je z zagranicznych sklepów, w których łącznie z przesyłką zapłacimy o kilkadziesiąt złotych taniej niż w Polsce) - potrzebujemy jednak odtwarzacza UHD. Najtańszy kosztuje około 1000 złotych. Lepszym rozwiązaniem jest więc kupno konsoli Microsoft – Xbox One S. Potrafi ona odtwarzać filmy UHD, można ją jednak wykorzystać też do grania, a jej cena jest porównywalna z odtwarzaczem.

Jeśli zaś chodzi o telewizor, to 4K nie jest już tak niedostępne cenowo, jak kilka lat temu. W miarę porządny ekran z podstawowym HDR możemy mieć już za około 3 tysiące złotych. Trzeba jednak pamiętać, że taki telewizor powinien mieć przekątną ekranu większą niż 42 cale - poniżej tej rozdzielczości gęstość pikseli jest taka, że nie ma żadnej różnicy między 4K a FHD.  Oczywiście można sobie pozwolić na więcej - za około 5 tys. złotych dostaniemy już porządny ekran ze świetnym HDR i szybką matrycą 120 Hz.

Co jeszcze warto dokupić? Jeśli już inwestujemy w oglądanie 4K nie można zapomnieć o soundbarze czy prawdziwym kinie domowym. Szkoda bowiem oglądać film w najwyższej jakości obrazu z dźwiękiem dobiegającym z głośniczków telewizora. Soundbary możemy dostać już za około 1000 złotych, zaś dobry zestaw głośników z wzmacniaczem będzie przynajmniej dwukrotnie droższy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj