Jak donosi "The Inquirer", problem nie dotyczy jednego czy kilku typów chipów graficznych. W którymś miejscu popełniono dramatyczne błędy w procesie inżynierii i projektowanie całych rodzin chipów. Teraz te błędy się mszczą i urządzenia zaczynają umierać.

Według autora tekstu, problem przegrzewania się i trwałego uszkodzenia dotyczy zarówno kart graficznych, jak i płyt głównych z wbudowanym GPU nVIDII. Choć "The Inquirer" potwierdził problemy z chipami G84, G86, G92 i G94, ze strony gazety padło stwierdzenie, że o swój spręt bać się mogą właściciele sprzętu także z innymi procesorami graficznymi.

Uszkodzeniu mogą ulec wszystkie warianty chipów z serii G8x (za wyjątkiem G80 obecnego w najdroższych kartach 8800 GTX i 8800 Ultra) oraz wszystkie warianty G9x. "Już nie tylko Dell i HP, ale i Apple, Asus, Lenovo, i wielu innych dystrybutorów" potwierdziło, że nVidia sugerując występowanie uszkodzonych chipów jedynie w małej partii, kłamie.

I u dystrybutorów sprzętu może spoczywać największy problem nVIDII. Gdy np. do Della zgłaszają się klienci z zepsutym laptopem, Dell nie jest wstanie podjąć się naprawy. Jedyne, co może robić, to wymienić cały komputer na nowy. A Dell rachunek wystawia nVIDII, która broni się jak może. Dość nieładnie zresztą.

Najlepszy przykład to owe łatki, które nVIDIA przygotowała dla Della i HP, by przekazali je właścicielom swoich laptopów. Wedle gazety, łatki nie likwidowały problemu, a jedynie przesuwała moment wystąpienia usterki poza okres gwarancji. Dell i HP nie chciały dać się wpędzić kozi róg i... wydłużyły okres gwarancyjny.

Nie chcieliśmy tu streszczać całego artykułu, toteż odsyłamy do źródła po szerszy kontekst. Brzydko to wszystko wygląda.

Uwaga.
Jeżeli ktoś zauważył, tytuł zmieniliśmy na tryb przypuszczający i dodaliśmy na końcu znak zapytania. Stało się to po rozmowie z polskim przedstawicielstwem nVIDII gdzie zapewniono nas, że powyższy tekst z The Inquirer jest "stekiem bzdur" a jego autor gorącym sympatykiem ATI.

Jako, że rękawica została rzucona, czekamy na prawidłowy komunikat. W dawnej Japonii, samuraj, niesłusznie oskarżony o ciężką zbrodnię, mieczem otwierał sobie brzuch, by ponad wszelką wątpliwość pokazać swoją niewinność. My oczekujemy zwykłego raportu inżynierów i paru słów wyjaśnienia.