W tym roku przeciętny Polak – oczywiście jeśli wierzyć prognozom – wyda 344 zł na prezenty pod choinkę. Łącznie handlowcy mają zarobić na podarunkach 10 mld zł. Jaka część z nich okaże się nietrafiona, trudno oszacować. Ale każdemu z nas zdarza się dostawać prezenty, które nadają się tylko do schowania w piwnicy lub w najlepszym przypadku do oddania.

Z sondażu przeprowadzonego w ubiegłym roku przez Polskie Badania Internetu wynikało, że aż co piąty obdarowany na święta z prezentów się nie cieszył. Wśród nich ponad jedna trzecia nie planowała z podarków korzystać, a 18 procent w ogóle nie wiedziało, co mają z nimi zrobić. – Na nietrafione prezenty wydajemy fortunę. Uznaliśmy więc, że warto to zmienić – tłumaczy Marta Macke, której agencja właśnie uruchomiła serwis GiftAdvisor.pl Podobnych serwisów, gdzie można ułożyć własne listy wymarzonych prezentów i poinformować o nich najbliższych i rodzinę, jest już kilka. Wszystkie przed tegorocznymi świętami notują rekordy popularności.

Serwis Chce.to właśnie zbliża się do pierwszego miliona podarunków wskazanych przez ponad 63 tysiące zarejestrowanych użytkowników. – Codziennie swoje listy zakłada ponad 100 osób – mówi Marek Małachowski z portalu Chce.to, który w ostatnim miesiącu odwiedziło 500 tysięcy internautów. Kolejny portal ListaMarzen.pl powstał po to, aby nowożeńcy mogli na nim zamieszczać listy prezentowe, jednak właśnie zaczęły się tu pojawiać także listy upominków bożonarodzeniowych. Nawet Allegro, potentat na rynku handlu internetowego, wprowadził w tym roku specjalną aplikację Prezenty.Allegro.pl. Użytkownik może na niej ułożyć listę podarunków, o jakich marzy, podać linki do aukcji z serwisu, gdzie można je znaleźć, a potem rozesłać listę e-mailowo lub opublikować na swoim koncie w portalu społecznościowym.