Dzielenie się emocjami z rodziną i przyjaciółmi, bez względu na czas i dzielące nas odległości. Stały dostęp do internetu, sieci społecznościowych i informacji od naszych najbliższych, bez względu na miejsce, w którym jesteśmy. Sterowanie głosem oraz ruchem, darmowe wideorozmowy oraz łączność bez użycia kabli i skomplikowanych rozwiązań. Wreszcie powstanie technologii konsumenckich, które w widoczny i efektywny sposób wpływają na rehabilitację ludzi. Wszystkie te rozwiązania to nie obietnica nadchodzącej przyszłości, to rzeczywistość która już dziś nas otacza i jest dostępna dla wszystkich. 

A wszystko zaczyna się od Windows 7, za którym stoi szereg rozwiązań, które w kompletny sposób pomagają zorganizować życie zawodowe i osobiste oraz dostarczają użytkownikowi prawdziwej przyjemności i dają możliwość efektywnego korzystania z nowoczesnych technologii w wymiarze, które do tej pory nie znaliśmy. Połączenia pomiędzy poszczególnymi rozwiązaniami dającymi obraz całości rozwiązań firmy Microsoft, przypomina budowę z klocków. Poszczególne elementy łączą się jedne z drugimi dając swobodę twórczą, znaną nam od najmłodszych lat, gdy jako dzieci cieszyliśmy się z nowych domów i zamków skrzętne układanych na dywanie w pokoju. Spoiwem jest LiveID bezpłatny klucz do świata połączonych ze sobą technologii i sprzętu.

LiveID – klucz do świata rozrywki
Zanim rozpoczniemy budowę naszego domu, powinnismy poznać element, który będzie łączył ze sobą poszczególne klocki, piętra, aż po dach. Tym spoiwem jest LiveID. Jest to paszport, w którym wbite są wszystkie wizy i uprawnienia pozwalające cieszyć się podróżą bez ograniczeń. Zaczynając od usług Windows Live: poczta hotmail, messenger, SkyDrive, Movie Maker i mnóstwo innych, przechodząc dalej do Windows Phone i Xbox Live. Wszystko przy pomocy tylko jednego identyfikatora. Wiemy czym będziemy łączyć nasze elementy. Budowę czas zacząć.

Fundamenty domu
Windows 7 zaczął wielką rewolucję w Microsoft. Jest flagowym przykładem całkowitego przeobrażenia produktów firmy. Wraz z nim nastąpiła zmiana z – jak już sądziliśmy - konserwatywnego koncernu, w całkiem przyjazną użytkownikowi firmę. Zaczęło się od wersji beta systemu operacyjnego Windows 7. Microsoft udostępnił ją całemu światu. Za darmo i bez żadnych zobowiązań. Dzięki temu firma z Redmond nie tylko mogła przetestować system na różnych konfiguracjach sprzętowych, ale pokazała też klientom, że jednak liczy się z ich zdaniem. 

Klienci odwzajemnili to zaufanie. Wersję beta sprawdziło ponad 8 milionów osób na całym świecie. Wersja finalna Windows 7 wyprzedziła już pod względem sprzedaży kultowy Windows XP. Dziś na 48 procentach komputerów na świecie jest zainstalowany ten system. Microsoft sprzedał łącznie ponad 450 milionów sztuk licencji. Do tego okazało się, że program jest praktycznie pozbawiony błędów i wyposażony w wiele ciekawych rozwiązań – ma ulepszony system kontroli UAC, możliwość łatwego podzielenia ekranu na dwa okna, rozwiązano w nim problem ze sterownikami. Do tego jest mniej pamięcio i procesorożerny.

Windows 7 to brama do korzystania wielu innych rozwiązań. W naszej konstrukcji niech to będą fundamenty naszego domu z klocków. Pozwala je ze sobą łączyć, współdzielić dane, jednocześnie przeglądać i współdzielić dokumenty, montować filmy, rozmawiać z ludźmi, grać... i wymieniać można byłoby dużo dużo więcej rzeczy, które zintegrowane ze sobą usługi i technologie potrafią zrobić. 


W tym momencie warto wspomnieć o usługach Windows Live. Niektóre z tych produktów po raz pierwszy zostały przeniesione do chmury. Mamy tu na myśli m.in. Windows Movie Maker, czy Windows Live Photo Gallery. Ale.. tu pojawia nam się doskonała funkcjonalność Windows 7, która pozwala „przypinać” wszelkie usługi do paska. Użytkownik wie, że żaden z tych programów nie jest zainstalowany w komputerze, ale dla obserwatora z boku wszystko wygląda tak jakby tak właśnie było.

Przypięta ikonka powoduje, że żeby uruchomić np. Windows Live Movie Maker nie musimy przechodzić do internetowego Windows Live, logować się i dopiero wtedy uruchomić program, ale jednym kliknięciem „załatwiamy” cały dostęp. Tak jakby program był zainstalowany w komputerze. Z poziomu samego programu możemy od razu wgrać go do naszego wirtualnego dysku – o tym za chwilę – oraz na Facebook lub swoją stronę w Windows Live. 

Zapomnieliśmy o piwniczce naszego domu. Jej główna cecha – nie trzeba do niej schodzić, żeby coś z niej wyjąć. A drzwi otwierają dla nas zawsze i na każde żądanie. Czy każdy użytkownik komputera z Windows 7 ma świadomość, że mógłby powiększyć swój dysk? W jaki sposób? Używając SkyDrive, czyli wirtualnego dysku, a w naszym tekście piwnicy. Microsoft zupełnie za darmo daje swoim użytkownikom powierzchnię dyskową, do której mają dostęp z każdego miejsca na świecie o każdej porze. Podobnie jak inne aplikacje możemy przypiąć SkyDrive do paska i korzystać z niego jak z dysku, który fizycznie znajduje się na komputerze.
Skoro jesteśmy już przy internecie, to warto przejść do budowy parteru naszego domku.

Dwie to za dużo
Po nowej wersji OS, przyszedł czas na przeglądarkę. Konkurencja na tym rynku jest bardzo duża. Microsoft musiał przygotować produkt naprawdę niezwykły. I takim też jest IE9, który szybko zaczął zdobywać rynek. IE9 spełnia wszystkie niezbędne funkcje i jest najnowocześniejszym tego typu programem dostępnym na rynku. Idealny klocek, który stanowić będzie parter naszego domu. 

Internet Explorer 9, zdaniem niezależnych laboratoriów i testów jest jedną z najszybciej działających przeglądarek - wykorzystuje bowiem moc karty graficznej i procesora komputera. Do tego sami decydujemy, które elementy wyłączyć, by wszystko działało szybciej. „Internet Explorer jest bezpieczniejszy, a często także szybszy od konkurencji. [...] Warto było poczekać: Nowa wersja to prawdziwa rakieta dla wszystkich. [...] Internet Explorer 9 to w tej chwili prawdopodobnie najlepsza przeglądarka." – podsumowuje test przeglądarki redakcja Komputer Świat w czerwcu br.

„IE9 wychwycił 92% aktywnych zagrożeń za pomocą filtra adresów URL SmartScreen i dodatkowe 8% poprzez funkcję reputacji aplikacji.” – czytamy w raporcie NSS Labs z lipca.W IE 9 mamy wreszcie usprawniony moduł pobierania plików. Do tego spełnia ona wszystkie standardy programistów, co oznacza brak błędów w wyświetlaniu stron. Jest też niezwykle bezpieczna. Zdaniem niezależnych ekspertów radzi sobie najlepiej w walce z phishingiem, niechcianymi reklamami, czy szkodliwymi skryptami.

Zaletą IE9 jest bezpieczeństwo i pełna integracja z Windows 7. Pełna czyli podobnie jak w przypadku aplikacji w chmurze konsumenckiej Windows Live tak tu możemy przypiąć nasze ulubione serwisy do paska. Nie, nie, nie.. to nie będzie kolejna ikona IE9. Gdy zechcemy przypiąć serwis Dziennik.pl to na naszym pasku pojawi się ikona serwisu. Łatwiej się nie da. Nasz ulubiony serwis staje się zainstalowaną – oczywiście wirtualnie – aplikacją w komputerze.  Przeglądarkę możemy pobrać ze strony www.twojanowa.pl.


Telefon do układanki – czyli system łączności naszego domu
Czy telefon może integrować się z innymi urządzeniami? Oczywiście, że tak. Windows Phone z zupełnie nowym sposobem wyświetlania informacji i ideą by łączyć ze sobą ludzi na dotąd niespotykaną skalę staje się „przedłużeniem” komputera i wszystkich usług, z których korzystamy. Zatem Windows Phone w naszej historii staje się systemem niewidocznych kabli przebiegających przez cały budynek.

„Twórcom Windows Phone przyświecała idea, że to nie telefon ma nam mówić, co mamy zrobić, lecz system ma się dopasować do naszych potrzeb. Wszystkie dzisiejsze smartfony prezentują bardzo podobne podejście do tematów związanych z interfejsem, który ma być prosty oraz aplikacji, których ma być dużo. My podkreślamy jeden istotny element - ludzi. Dlatego w Windows Phone 7.5 stawiamy naszych znajomych i przyjaciół oraz współpracowników na pierwszym miejscu, w każdym momencie” – mówi Ewelina Bagińska z firmy Microsoft.

Dzięki chmurze konsumenckiej, którą jest Windows Live z naszego telefonu Windows Phone mamy dostęp i do dokumentów na naszym SkyDrive i do kontaktów naszych znajomych, których mamy na Facebooku czy tez innych serwisach społecznościowych. Wyedytujemy dokumenty lub arkusze kalkulacyjne, czy prezentacje. Zagramy w gry i podzielimy się naszymi wynikami poprzez Xbox Live. Ogrom możliwości mieszczących się w dłoni.
Windows Phone poprzez kafelek Xbox Live już jest połączony z pierwszym piętrem naszego budynku, czyli konsolą Xbox. Ale niedługo... niedługo pozwoli bawić się wspólnie grami obsługującymi kontroler Kinect.

Pierwsze piętro – czyli tam gdzie zabawa
Stawiając klocki pierwszego piętra powinniśmy pamiętać, że granie dawno przestało być tylko i wyłącznie zabawą nastolatków. Dziś większość graczy na świecie to osoby w wieku 25-35 lat, a wiele badań dowiodło, że wirtualna zabawa na konsoli pozytywnie wpływa na zdolności manualne, np. chirurgów.  Konsola Xbox jest centrum rozrywki, do którego dostęp otrzymujemy oczywiście poprzez nasz paszport LiveID. Uruchamiając urządzenie logujemy się do serwisu Xbox Live, które daje nam nie tylko możliwość grania w dema najnowszych produkcji, ale także pozwala zbudować swojego avatara czy obejrzeć filmy. Od niedawna funkcjonalność rozszerzono o dostęp do Facebooka oraz Twittera. Ale największy przełom nastąpił wraz kontrolerem ruchu Kinect. 

Jest to najlepiej sprzedawany konsumencki produkt nowych technologii. Kinect odmienił zabawę w granie na konsolach powodując, że ludzie wstali z kanap i zaczęli razem w gronie rodziny i przyjaciół wspólnie się bawić. Istotą tej technologii jest sensor ruchu - niewielkie urządzenie, które, skanując ciała graczy, przenosi ich sylwetki do wirtualnego świata na ekranie telewizora. Kinect Sports czy Kinect Adventures to dwie pierwsze gry, które zrewolucjonizowały współczesną rozrywkę.
Ale jak się okazało Kinect poza zabawą zaczął także służyć rehabilitacji.

Microsoft we współpracy z fundacją „Iskierka” wyposażył oddziały onkologiczne z całej Polski w sale, w których dzieci mogą chociaż na moment zapomnieć o swojej chorobie i jednocześnie poćwiczyć. Za całą opowieść niech posłuży film fundacji.
http://www.youtube.com/watch?v=s72Fo2FSZR0

„Dzięki kontrolerowi Kinect na konsolę Xbox360 długotrwałe pobyty w szpitalu można wypełnić dzieciom chwilami radości, odreagowania stresu towarzyszącego chorobie a przede wszystkim atrakcyjnej i mobilizującej formie rehabilitacji ruchowej.” – mówią przedstawiciele fundacji. „Kinect daje radość dzieciom. To niezwykłe, że takie urządzenie pomaga w rehabilitacji także dzieciom, które na skutek choroby nie są sprawne ruchowo. Dzięki temu, że w przypadku tego kontrolera to człowiek steruje grą bez dodatkowych urządzeń jest to wspaniała forma zabawa dla wszystkich osób bez względu na rodzaj niepełnosprawności. – dodają przedstawiciele fundacji.

Czas na dach
Dachem, drogi czytelniku jesteś Ty. To od Ciebie zależy na ile wykorzystasz możliwości drzemiące w Twoim komputerze z systemem Windows 7. Możliwości jest wiele. Warto je poznać i przekonać się jak jeszcze niewiele wiemy o swoich komputerach i jakie fajne możwliości czekają na nas w systemie operacyjnym Windows 7. Szczegóły na http://windows.microsoft.com/

„Potrzeby są słowem kluczem do wszystkich rozwiązań Microsoft. W przypadku naszego oprogramowania czy produktów to nie użytkownik dostosowuje się do nich, ale to właśnie one dostosowują się do potrzeb użytkownika.” – powiedział Krzysztof Florczak z polskiego biura Microsoft.