Według dziennika "Wiedomosti" - nie chodzi o całkowite wyłączenie Internetu, ale odcięcie rosyjskiego netu od sieci światowej. W ten sposób Moskwa chce zapobiec ewentualnym "nieprzyjaznym" działaniom z zewnątrz. Między innymi odcięciu Rosji przez USA od systemu adresów IP.

ZOBACZ TEŻ: Rzecznik Kremla: Nie zamierzamy odłączać Rosji od globalnego Internetu>>>

"Wiedomosti" twierdzą, że odłączenie od globalnej sieci nastąpi także w przypadku nadzwyczajnych wydarzeń, do których zaliczono: masowe protesty i działania wojenne wewnątrz kraju. Niewykluczone, że w trakcie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa państwo przejmie funkcję administratora domen internetowych. Na razie zajmuje się tym organizacja komercyjna - Koordynacyjne Centrum Domen Narodowych. 

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski cyberatak na biuro premiera Ukrainy i ambasady, w tym Polski>>>