Dziennik Gazeta Prawana logo

Gry bardzo inne

2 kwietnia 2009, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gry bardzo inne
Inne
Patrząc na debiuty kolejnych tytułów, można odnieść wrażenie, że w grach komputerowych wszystko już było, a znane motywy przedstawiane są po prostu w coraz doskonalszej scenerii. Jednak nie wszyscy twórcy gier wideo zajmują się wymyślaniem kolejnych strzelanek czy wyścigów. Niektórzy wolą badać nieznane dotąd obszary wirtualnej rozrywki.

Nie ma tu jednoznacznej definicji. To programy bazujące na zupełnie nowych zasadach poruszania się po wirtualnej przestrzeni czy walki z przeciwnikiem. Jedną z takich gier jest zaprezentowany w San Francisco "Achron" autorstwa Chrisa Hazarda i Mike’a Resnicka, w której gracz może przemieszczać się nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. - " rozpoczął prezentację Chris Hazard, który od 10 lat pracuje nad „Achronem”.

Osoby mające okazję grać w testową wersję "Achrona" twierdzą, że gra przypomina wyścig do przeszłości. Np. gracz może się dowiedzieć, kto wygra daną potyczkę, przenosząc się na chwilę w przyszłość, a potem wrócić do "teraz" i obmyślić nową strategię walki z wrogiem. Lub np. stworzyć działa nuklearne i cofnąć się nimi do czasów, gdy nie znano jeszcze elektryczności. Oczywiście podróże w czasie są opatrzone kilkoma zasadami - np. li

Eksperymentom poddano nie tylko czas, ale też przestrzeń. I tak na przykład w grze Tylera Glaila to, czego nie widać, nie istnieje. Szkieletem "Clouser" jest zwykła, dwuwymiarowa platformówka. Jednak cała plansza jest ciemna, a bohatera wyposażono w latarkę, którą może oświetlać sobie otoczenie, wykrywając przeszkody. Gdy światło zgaśnie, wówczas wszelkie bariery przestają istnieć, nie tylko dla oczu. - "Chciałem stworzyć grę, która będzie zwodzić oczekiwania gracza" - mówił podczas swojego wystąpienia na GDC Glail. Autor dodaje, że . W "Clouser" takie rozważania są zbędne.

Kolejnym przykładem dowodzącym, że nawet banalne i nieco zakurzone platformówki mogą zyskać zupełnie nowy charakter, jest gra "Spelunky". By uczynić przechodzenie przez labirynty i lochy bardziej atrakcyjnym, Derek Yu postanowił, że za każdym razem plansze będą generowane od nowa. W ten sposób gracz nie będzie miał okazji znudzić się przechodzeniem tych samych poziomów.

I na koniec - gra rymowanka o niezbyt optymistycznym tytule ". A dokładnie wyrazy, jakie powymieniamy w tytułowym wierszyku. Np. gdy zamiast Today I Die gracz wpisze Today I Shine (ang. dzisiaj świecę), mknący wcześniej na dno przepaści ludzik zacznie się unosić i lekko jarzyć.

Choć zaprezentowane podczas Game Developers Conference dziwaczne gry to jedynie prototypy, nie jest wykluczone, że wykorzystane w nich pomysły trafią do komercyjnych, masowo sprzedawanych tytułów. I sprawią, że na nowo odkryjemy zapomniane lub nudne formy rozrywki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj