Dziennik Gazeta Prawana logo

Własna komórka Google'a, czyli Nexus S

14 czerwca 2011, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Własna komórka Google'a, czyli Nexus S
Media
Wszystkie smartfony, oparte na na Androidzie mają, przygotowane przez producentów, nakładki na system. Można je usunąć, zmieniając oprogramowanie telefonów. Jednak osoby, które nie chcą, czy boją się modować komórkę mogą skorzystać z oferty Google'a, który przygotował smartfon bez żadnych udziwnień.

Google uznał, że telefon bez żadnych nakładek, czy innych, niepotrzebnych programów, to coś, czego chcą ludzie. Jako, że koncern fabryk sprzętu nie ma, to zlecił zaprojektowanie smartfonu Samsungowi. Tak powstał Nexus S.

Pierwsze wrażenia? No cóż, design zostawia trochę do życzenia. Nexus nie odróżnia się niczym od innych komórek, projektanci Samsunga nie zaszaleli, biorąc przykład z Xperii Arc, czy choćby własnego Galaxy 2. Całość obsługiwana jest przez dotykowe przyciski na głównym ekranie - Samsung i Google zrezygnowali nawet z fizycznego klawisza powrotu do menu głównego.

Do dyspozycji dostajemy ekran Super Amoled o rozdzielczości 480x800. Pod maską jednordzeniowy procesor, a całość napędza najnowsza wersja Androida - 2.3.3. Do tego port microUSB ładowarki, łącze Bluetooth, moduł GPS i aparat fotograficzny z matrycą 5Mpx. Niestety nie znajdziemy slotu kart pamięci, bo Google i Samsung zdecydowały, że 16 GB RAM wystarczy każdemu.

Menu telefonu nie różni się niczym od wszystkich komórek na Androidzie. Nie ma tylko udogodnień, wpychanych nam na siłę przez producentów sprzętu. Choć mocno mi brakowało Timescape z mojej Xperii, czy porządnego odtwarzacza multimediów. Telefon jest szybki, nie ma problemów z grami, czy aplikacjami. Co dowodzi faktu, że dwurdzeniowe komórki nie są potrzebne do szczęścia, a jeden rdzeń procesora wystarczy by grać, czy przeglądać strony internetowe.  Ekran, jak przystało na Super Amoled Samsunga jest bardzo dobry i radzi sobie nawet w słońcu.

Najciekawszą jednak funkcją jest ta, która w Polsce nie działa i nie wiadomo kiedy zacznie funkcjonować - układ NFC. Dzięki niemu komórka może stać się kartą kredytową i można płacić używając telefonu. Niestety, to zarezerwowano na razie tylko dla mieszkańców USA.

Zalety komórki? Przede wszystkim niska cena - smartfon kosztuje tylko 1500 złotych, to dużo mniej niż topowe komórki. A Nexus nie ustępuje im możliwościami. Nie ma też wszystkich dziwnych nakładek i aplikacji wymuszonych przez producentów sprzętu.

Wady? Design, design, design. W wyglądzie zewnętrznym nie ma nic, co pozwoliłoby powiedzieć "wow" i przyciągnęłoby nasz wzrok na dłużej. Do tego Samsung mógłby dołożyć lepsze słuchawki. No i najważniejsza wada - brak slotu kart pamięci. 16 GB to za mało, by pomieścić kolekcję mp3 i aplikacje. Brakuje możliwości dołożenia własnej karty.

Podsumowując, Nexus S to dobry wybór dla każdego kto chce mieć dobry smartfon i nie chce wydać na niego fortuny. Choć dla kogoś, kto potrzebuje bardziej rozbudowanej komórki, są ciekawsze propozycje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj