Dziennik Gazeta Prawana logo

Same się proszą o atak hakerów? Co trzeci samorząd nie ma nawet firewalla

21 stycznia 2016, 11:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Haker
Haker/Shutterstock
Nie tylko banki, urzędy państwowe czy firmy energetyczne narażone są na ataki z cyberprzestrzeni. 200 mld złotych rocznie przechodzi przez samorządy - nic dziwnego, że i one trafiły na celownik przestępców. 

Październik 2015 roku. Strona internetowa Biuletynu Informacji Publicznej w Brzegu zostaje podmieniona na witrynę z szyderczym stwierdzeniem "let's put a smile on that face". Hakerzy podpisują się jako "Silent Cybers". Miesiąc wcześniej jeden z wrześniowych poranków zaczyna się od zmasowanego ataku na internetowe BIP-y kilkunastu gmin i powiatów z okolic Olsztyna. A jeszcze w sierpniu przejęta zostaje strona urzędu miasta Toruń, i to tuż przed oficjalnym startem Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej. 

Atak hakerski może się skończyć podmianą witryny, ale konsekwencje mogą być również znacznie poważniejsze. Przed kilkoma dniami prokuratura zakończyła kilkumiesięczne śledztwo w sprawie cyberoszustw, przez które pięć śląskich gmin straciło w sumie ponad 2 miliony złotych. Hakerzy stworzyli specjalny program podmieniający numer rachunku, na który samorządy wysyłały przelewy. Wysłane pieniądze, zamiast docierać do adresata, przepadały jak kamień w wodę.

Ta historia nie jest wyjątkiem. Samorządy regularnie stają się celem e-ataków. Mimo tego co trzeci urząd samorządowy nie ma na wyposażeniu nawet podstawowego zabezpieczenia przed cyberatakami, jakim jest firewall. Jeśli urzędnicy już sięgają po jakieś oprogramowanie tego rodzaju, to jest to zwyczajny antyspam. Takie wyniki przynosi badanie przeprowadzone przez PBS na zlecenie firmy Fortinet na 200 urzędnikach odpowiedzialnych za informatykę w mniejszych i większych urzędach samorządowych. Oficjalnie oczywiście zapewniają oni, że jest u nich bezpiecznie (tak twierdzi aż dwie trzecie z nich), ale już odpowiedź na pytanie o to, jak o to bezpieczeństwo urząd zadbał, niestety pokazuje smutną prawdę: lokalne urzędy na swoim cyberbezpieczeństwie niebezpiecznie oszczędzają.

- - mówi Mariusz Rzepka, dyrektor na Polskę, Białoruś i Ukrainę w firmie Fortinet, która dostarcza narzędzia do tworzenia cyberzabezpieczeń, i wspomina Urząd Miejski Jaworzna, który w wyniku ataku z podmianą numerów kont stracił niemal milion złotych. - - dodaje Rzepka.

Dlaczego więc urzędy nie inwestują w cyberbezpieczeństwo? Dla blisko dwóch trzecich przepytanych urzędników wytłumaczeniem są pieniądze a konkretnie ich brak. Jednak Mirosław Maj z Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń wskazuje również na inne powody. - - tłumaczy w rozmowie z dziennik.pl Maj i dodaje: Ale nie ma co liczyć na to, że samorządy, szczególnie te mniejsze, same wypracują takie rozwiązania. Nie chodzi o to, by narzucać szczegółowe metody, ale jednak podstawowe wytyczne powinny być opracowane odgórnie dla całego samorządu. Dzięki temu i większe, i mniejsze urzędy wiedziałyby, jakie mają obowiązki, jakie rozwiązania wdrażać - tłumaczy nam ekspert i dodaje, że w jego ocenie ewidentnie za opracowanie takich zasad powinno być odpowiedzialne Ministerstwo Cyfryzacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj