W światowym indeksie innowacji w opiece zdrowotnej FREOPP 2021 Polska zajęła ostatnie miejsce w kategoriach jakości opieki zdrowotnej oraz nauki i technologii. Pierwsze zajęły Stany Zjednoczone.

Reklama

Ocenę doskonałą w czterech kategoriach uzyskało sześć krajów - są to Szwajcaria, Holandia, Niemcy, Irlandia, Izrael i Stany Zjednoczone. Wysoko znalazły się też Czechy. Cztery kraje uzyskały ogólną ocenę słabą: Włochy, Słowacja, Japonia i właśnie Polska.

Przykładem braku zastosowania innowacji w ochronie zdrowia w Polsce jest leczenie uzależnienia od tytoniu nikotyny, a raczej jego brak. Światowa Organizacja Zdrowia określa palenie papierosów jako epidemię - pali aż 22 proc. z 8 mld ludzi na świecie. W Polsce liczba ta oscyluje wokół 7,6 mln osób i stanowi 26 proc. dorosłej populacji, Pod względem zachorowalności na raka płuc jesteśmy niechlubnym liderem Unii Europejskiej. Jeszcze gorsze są statystyki dotyczące liczby zgonów - średnio co piąty zgon w skali roku przypisuje się u nas paleniu papierosów: czynnemu i biernemu.

Eksperci, lekarze i naukowcy od lat wskazują, że nowoczesne programy redukcji szkód i zastępowanie tradycyjnych papierosów nowoczesnymi alternatywami, których produkcja jest coraz bardziej zaawansowana technologicznie, mogą zmniejszyć liczbę chorych i umierających.

Reklama

Kowalski nie wie, jak bardzo dym (em) truje

Eksperci wskazują, że gdyby wyeliminować dym papierosowy z życia publicznego 9 na 10 przypadków raka płuc udałoby się wyeliminować. To bowiem dym wydzielający się podczas palenia papierosów według naukowców dostaje się nie tylko do organizmu palacza, ale także osób w jego otoczeniu. Spalanie tytoniu skutkuje powstaniem substancji smolistych (tzw. tar), które odpowiadają za wiele chorób, w tym raka płuc. Z kolei obecna w tytoniu nikotyna jest neurotoksyną o działaniu silnie uzależniającym - może zwiększać ciśnienie krwi i tętno, ale nie jest główną przyczyną rozwoju chorób u palaczy, bo nie jest związkiem rakotwórczym. Sama nikotyna uzależnia, ale nie zabija.

Zakaz kontra redukcja szkód - technologie mogą pomóc rzucić papierosy i uratować życie

Dla polskiego Ministerstwa Zdrowia rosnące koszty i zatrważające statystyki liczby zgonów z powodu palenia papierosów nie są wystarczającym powodem, aby opracować program redukcji szkód i wprowadzić innowacje technologiczne do programu profilaktyki.

Reklama

Na podjęcie konkretnych działań z obszaru technologii i innowacji nie wpływają też rosnące koszty walki z paleniem papierosów - a tymczasem wydatki publiczne na to, co roku sięgają aż 15 proc. całości nakładów na ochronę zdrowia (18,23 mld zł w 2021 r.). To jednak sam koszt leczenia chorób związanych z paleniem papierosów. Drugie tyle to wydatki społeczno-ekonomiczne.

Badania przeprowadzone przez instytucje ochrony zdrowia publicznego w Wielkiej Brytanii czy Holandii wykazały, że tzw. alternatywne produkty z nikotyną, w których nie dochodzi do jego spalania, mogą nawet 10-krotnie ograniczyć ryzyko zachorowania na raka.

Czy przepisywanie przez lekarza rodzinnego w procesie odwyku i wychodzenia z nałogu palenia nowatorskich wyrobów tak jak to ma miejsce w Wlk. Brytanii ma sens w polskich warunkach?

- Jasne, że ma sens! Sam widziałem dziesiątki ludzi, którzy przestali czy zredukowali niebezpieczeństwo poważnej choroby, ponieważ zaczęli używać nikotyny z innego źródła niż konwencjonalne papierosy. Trzeba absolutnie podzielić użytkowników NDD (nicotine delivery devices) – na dorosłych – i tutaj jestem spokojny – lekarze powinni napisać protokół, kiedy i jak powinno się je stosować i podawać. Brytyjczycy poszli tą drogą – uznali, że to jest dobry środek pomagający i wspierający tzw. harm reduction (red. – polega na ograniczaniu szkodliwych następstw wynikających z palenia tytoniu w sytuacji, gdy niezmniejszenie liczby palących dostępnymi metodami okazuje się niemożliwe) - powiedział Prof. Witold Zatoński – Fundacja Promocji Zdrowia podczas debaty w ramach 4. Kongresu Zdrowie Polaków.

Wiadomo, że każdy wyrób nikotynowy jest szkodliwy i obarczony ryzykiem dla zdrowia. Zdaniem ekspertów ze środowisk medycznych biorących udział w debacie państwo powinno w walce z paleniem papierosów wyjść naprzeciw nowym technologiom i pójść w kierunku rejestru szkodliwości urządzeń i według tego rejestru szkodliwości decydować o dopuszczeniu na rynek.

- Rejestr powinien być ciągle aktualizowany o badania przeprowadzane w weryfikowanym protokole także przez przemysł. Jestem przekonany, że środki publiczne na to muszą się znaleźć – nie można chować głowy w piasek tylko to zrobić. Nie tylko ludziom mówić, gdzie jest najwięcej szkodliwych substancji, ale wedle tego ustawić choćby politykę fiskalną. Wyższa szkodliwość – wyższy podatek. - uważa z kolei prof. Andrzej Fal – kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. Jego zdaniem jedynie przy sprzedaży młodzieży – egzekwowanie prawa i nieuchronność kary, gdy ktoś sprzedaje młodzieży wyrób nikotynowy.

Czechy - innowacje i podatki drogą do sukcesu

Inaczej jest w innych krajach. Kraje ościenne, jak np. Czechy, w których skala problemu palenia w społeczeństwie jest zbliżona do polskiej, wdrażają kompleksowe strategie walki z papierosami. Jednym z filarów czeskiej polityki jest już promowanie programów ograniczania szkód i ryzyk zdrowotnych spowodowanych paleniem papierosów, poprzez zachęcanie palaczy do wybierania mniej szkodliwych produktów i zachowań oraz stosowanie regulacji promujących wyroby mniej szkodliwe wśród palaczy. W ocenie czeskiego MZ zebrane dowody naukowe wskazują na skuteczność innowacyjnych alternatyw do papierosów w zmniejszaniu medycznych i społecznych skutków palenia papierosów.

- Jeśli chodzi o tytoń, to mamy już jasne dane z państw takich jak Szwecja i Wielka Brytania, że droga promowania alternatyw do tradycyjnych papierosów pozwala znacząco zmniejszyć statystyki przedwczesnych zgonów czy chorób układu krążenia i płuc, co tym samym wpływa też na system opieki zdrowotnej. Wiąże się to oczywiście z niższymi kosztami społecznymi (...) Teraz otwiera się przegląd dyrektywy dot. wyrobów tytoniowych. To jest okazja, żeby powiedzieć: chcemy iść drogą, która daje nam jasne dane naukowe (...)” – uważa Jindřich Vobořil, Koordynator ds. Zapobiegania Narkomanii w Ministerstwie Zdrowia Republiki Czeskiej.

Centrum Analiz Ekonomicznych i Rynkowych (CETA), wśród 7 analizowanych przez think-tank państw, Czechy zajmują obecnie drugie miejsce pod względem najbardziej skutecznego egzekwowania redukcji szkód i ryzyk zdrowotnych spowodowanych paleniem papierosów w swojej polityce tytoniowej. Najwyższy wynik w ramach „Harm Reduction Index” uzyskała Austria. Polska zajęła przedostatnie, 6. miejsce. Najgorzej w zestawieniu wypadły Węgry.

Póki co jakieś kroki podjęło w naszym kraju polskie Ministerstwo Finansów, które zaprezentowało Mapę Akcyzową na kolejne lata, zwiększającą podatki od wyrobów tytoniowych, a co za tym idzie ceny, zwłaszcza tanich, najbardziej szkodliwych papierosów. Niestety Ministerstwo Zdrowia, odpowiedzialne za zdrowie Polaków, nie przedstawiło żadnego spójnego dokumentu, który byłby przykładem na kompleksową strategię polskiej polityki anty-papierosowej. Przez ostatnie lata nie udało się zrealizować nic w tym zakresie, choć o apelował i ciągle apeluje o to m.in. samorząd lekarski.

Podsumowując, nasz rząd nie uwzględnia takich programów redukcji szkód, pieniędzy na badania nowoczesnych urządzeń, lekceważąc wzrostowe dane palących, palącej młodzieży, kobiet i zachorowań na raka, także wśród biernych palaczy.