Apple przedstawia TV+, jako usługę, która ma w przyszłości stać się jednym z głównych źródeł dochodu koncernu z Cuppertino. Firma stawia bowiem na nowe treści, znanych reżyserów i aktorów. Początek usługi jednak rozczarowuje - dostępnych jest tylko 8 seriali. Wśród nich jest opowieść fantasy "See" z Jasonem Momoą czy serial przedstawiający alternatywną historię podboju kosmosu. Do tego, w przeciwieństwie do Netflix - TV+ wzięło przykład z HBO i  nowe odcinki będziemy dostawać co tydzień.

Usługa ma kosztować 25 złotych miesięcznie - mogą z niej jednak korzystać wszyscy użytkownicy domowej chmury Apple. Jest też tydzień darmowego okresu próbnego. W dobrej sytuacji są za to ci, którzy kupili między wrześniem a listopadem sprzęt od koncernu - ci dostali rok abonamentu gratis.

Na razie więc Apple TV+ nie brzmi jako coś, co zastąpi Netflix czy HBO. Przy tej cenie abonamentu przegrywa też wyraźnie z Amazon Prime Video. Może za kilka miesięcy, gdy biblioteka znacząco się powiększy, będzie warto zwrócić na ten serwis uwagę

Jeśli jednak ktoś chce już dziś skorzystać z usługi, to można to zrobić, uruchamiając aplikację Apple na telewizorach Samsung, Sony i LG czy też na tabletach i smartfonach koncernu.